O, proszę!

Nigdy nie oglądałam drzew iglastych na wiosnę. Gdybym nie wybrała się z mamą na działkę, nadal nie wiedziałabym, że one też kwitną, i to pięknie!
Poniżej widzicie pęk tegorocznych konwalii. Cały bukiet powędrował do Zofii na imieniny.


Jutro ma już być gorzej!
Niestety, zanim nakarmiłam rodzinkę po wiosennym wypadzie pogoda spłatała mi mokrego psikusa i z pielenia nici... Kwiatuszki cierpliwie poczekają!


6 komentarzy:
Pani Gosiu nie wolną konwalie pod ochroną :(
Już czuję wiosnę:)
MÓJ BLOG ZAPRASZAM
Te są pod ochroną ogrodniczki, która je posadziła na działce! Ale te leśne - rzeczywiście są nietykalne!
Dziękuję za zaproszenie! Odwiedzę na pewno! :-)
A z pędów i szyszek sosny to się jakiś syrop podobno robi! :-o
Zrobiłam z młodych szyszek, na próbę. Przetestuję, jak dzieci zaczną kasłać.
Prześlij komentarz