Szkoda, że pogoda była tak kapryśna! Co chwila zdejmowałam kurtkę ,żeby zaraz znowu się opatulić. Moja koleżanka Mariola solidnie zmarzła. Nie spodziewała się takiego silnego wiatru.
Przez te silne wiatry ludzie szybko uciekali do domu, na szczęście zaraz przychodzili następni!
Tym razem i moje kosmetyki budziły zainteresowanie.
Pierwsze zdjęcie pobrałam ze strony ,,Iledzisiaj", resztę popełniłam sama.
Mało ich a i tak nie wszystkie mogę przenieść z telefonu na bloga. Chyba muszę pomyśleć nad nowym sprzętem...


5 komentarzy:
Pani Gosiu jakie skupienie :)
Ja swoją pracę opieram na tym, że klient czy klientka jest dla mnie ważny, więc się koncentruję nad jego problemem.
Mam pytanie, co to za pani obok? Nie znam !
Moja pomocnica, która jest również konsultantką.
Miło popatrzeć jak ktoś pracuje pilnie, gdy ja się bawię! :-)
Starczyło kasy na protezę?
Prześlij komentarz