Wśród szpargałów wygrzebałam również dość wiekowy lakier do paznokci. No, może nie omszały, ale ze 4 latka mu stuknęły...
Kupiłam go ze względu na kolor i o ile pamiętam nawet go nie przetestowałam...
Base&top Coat The One, Lemax Colour hot mini Flat Brusch
Lemax
Oj, trochę mnie ten test kosztował. Czasu i nerwów. Kolor fajny, krycie raczej dobre mimo upływu lat , jednak ma jakieś niebieskie glutki, których się trudno pozbyć. Za mało ich, żeby udać, ze taki zamierzony efekt. Usunąć raczej trudno.
Następna wada - oszukaniec. Niby się już nie klei, wygląda na suchy a lekko potarty zmazuje się w niekontrolowany wzorek. Spróbuję wykorzystać jako bazę na podkład pod jakiś melanż i utwardzacz... Natura chomika górą!
Jak się tak dokładnie przyjrzałam to lakierek ma termin przydatności do 2017 roku. wobec tego nie polecam, ze względu na te niebieskie fluki, które się w nim znajdują.





6 komentarzy:
Polecam nie wyrzucać a na Wielkanoc jak znalazł do kolorowania jajek :)
Ja po takim dlugim czasie nie pomalowałabym paznokci, możliwe ze lakier już stracił swoje wartości a potem można mieć problemy z płytka paznokcia. Ja ostatni zaopatrzyłam się w lakiery z diamond cosmetics i sa ekstra ;)
ma obawy o moje paznokcie, zawsze testuję na sprawdzonym lakierze podkładowym z Oriflame, do którego mam zaufanie, więc nawet stary kosmetyk mi nie zaszkodzi. Nawiasem mówiąc w/w zielony ma jeszcze aktualny termin przydatności,
Bardzo fajny pomysł! Na pewno wykorzystam!
Teraz kropki i wzorki są na czasie!
Zasadniczo masz rację! :-)
Prześlij komentarz