W pierwszym momencie zaciekawił mnie słoiczek z przedziałkiem. Połowa opakowania to żel a druga część jest klasycznym, białym kremem.
Gdy dowiedziałam się, dlaczego ten podział, doceniłam niezły pomysł. Dla kogoś, kto ma mało miejsca na półeczce albo gubi się w zbyt dużej ilości słoiczków z kremami to dobra rzecz.
Biały kosmetyk stosuje się pod oczy a żel aplikujemy na górne powieki.
Kupiłam, użyłam i... mimo opinii o kosmetykach konkurencji jestem zadowolona. Moja wybredna skóra nie protestuje i ładnie wygląda.
Czasem warto sprawdzić, co wymyślili inni!
Krem nazywa się Anew Clinical Infinite.


2 komentarze:
Dobry pomysł bo u nas każdy ma własne kremy a rodzina duża, trudno pomieścić.
Avon na blogu, nie wierzę! :o
Prześlij komentarz