Wreszcie życie w naszym domu wraca do normy. Oto dowód!
niedziela, 28 października 2018
Kto by pomyślał!
sobota, 27 października 2018
Na chłodne dni.
Tak mnie przycisnęło, czyli przewiało i przechłodziło, ze zarządziłam wymianę garderoby. Co tam, ze jeszcze ma być 16 - 18 stopni... Najwyżej sobie szalik popuszczę!
Większość rzeczy rozmiar uniwersalny, nie będzie problemu. Naszykowałam spodnie. Te małe, te małe, te małe jakieś... Trudno, trzeba mierzyć!
Wierzcie mi, mierzenie spodni to dla mnie katorga! Już łatwiej zniosę przymiarkę butów!
Więc sterta leży, a u mnie kwaśna mina. Roztył się człowiek tego lata, zgnuśniał. I nowe wydatki bo zima bez ciepłych dżinsów - nie do pomyślenia!
Więc przybieram się jak kot do jeża i co się okazało? Wszystkie dobre! Coś nie za pięknie z moją samooceną!
Większość rzeczy rozmiar uniwersalny, nie będzie problemu. Naszykowałam spodnie. Te małe, te małe, te małe jakieś... Trudno, trzeba mierzyć!
Wierzcie mi, mierzenie spodni to dla mnie katorga! Już łatwiej zniosę przymiarkę butów!
Więc sterta leży, a u mnie kwaśna mina. Roztył się człowiek tego lata, zgnuśniał. I nowe wydatki bo zima bez ciepłych dżinsów - nie do pomyślenia!
Więc przybieram się jak kot do jeża i co się okazało? Wszystkie dobre! Coś nie za pięknie z moją samooceną!
poniedziałek, 22 października 2018
Ostatnio było...
piątek, 19 października 2018
1Pokazowy okaz
sobota, 13 października 2018
Jaką mamy porę?
Pogoda przepiękna, samo lato jesienią a mnie coś dopadło. Chandra jakaś na przemian z rozdrażnieniem. Tymczasem ludziska w krótkich rękawkach, w dobrym nastroju. Bo czym się martwić, jak upał w środku października?
Pomyślałby ktoś, że lato w pełni...
Tak jest za miastem, ale w zakamarkach jesień daje o sobie znać...
Tym co nie dowierzają radzę wyprawę do miasta! Pod miejskimi drzewami leżą złote kobierce!
A na moje smuteczki najlepszy jesienny lek - szarlotka! Oczywiście u mamy!
Tak jest za miastem, ale w zakamarkach jesień daje o sobie znać...
Tym co nie dowierzają radzę wyprawę do miasta! Pod miejskimi drzewami leżą złote kobierce!
A na moje smuteczki najlepszy jesienny lek - szarlotka! Oczywiście u mamy!
czwartek, 11 października 2018
Jak w niebie...
No, po prostu nie mogę sobie odmówić zrobienia zdjęcia,jak widzę taki spektakl. Przecież to samo nigdy się już nie powtórzy...
Zwróciliście uwagę na środkowe zdjęcie? Słońce na uwięzi!
Zwróciliście uwagę na środkowe zdjęcie? Słońce na uwięzi!
wtorek, 9 października 2018
Dziś o burakach
Co by nie powiedzieć- poradziłam sobie z co.burakami śpiewająco! Fakt, buraczki też sobie...
No, załatwiły mnie na cacy. przedźwignęłam się chyba i narobiłam zakwasów. A to dopiero początek moich zmagań z tym bordowym złotem. Coś trzeba wymyślić, bo u mnie się warzywa tragicznie przechowują...
Znasz jakiś przepis, żeby przerobić wiadro buraczków?Podpowiedz Gosi - gosposi!
No, załatwiły mnie na cacy. przedźwignęłam się chyba i narobiłam zakwasów. A to dopiero początek moich zmagań z tym bordowym złotem. Coś trzeba wymyślić, bo u mnie się warzywa tragicznie przechowują...
Znasz jakiś przepis, żeby przerobić wiadro buraczków?Podpowiedz Gosi - gosposi!
Ocalić od zapomnienia
W naszym mieście jest parę budynków, które pamiętają bardzo zamierzchłe czasy. Każdy z nich ma swoją historię i.... Chyli się ku zapomnieniu.
Popatrzcie, jakie to ładne!
A jakby obciąć te wszystkie PRL-owskie przybudówki ?
Tu przez wiele lat mieściły się szkoły zawodowe i technika. Ja też miałam szczęście się w nich uczyć. Jednak o historii tych budowli nie wiem absolutnie nic.Za czasów mojej młodości były to tematy tabu. Teraz w ogródku przy ulicy leży kamień, na którym napisano, że niedaleko była żydowska synagoga. Kamienice są zaniedbane i nie bardzo zdobią miasto. Pewnie popadną w ruinę, jak budynki koło Urzędu Miasta.
Czy ktoś z Was wie, co mieściło się tu wcześniej?
Popatrzcie, jakie to ładne!
A jakby obciąć te wszystkie PRL-owskie przybudówki ?
Tu przez wiele lat mieściły się szkoły zawodowe i technika. Ja też miałam szczęście się w nich uczyć. Jednak o historii tych budowli nie wiem absolutnie nic.Za czasów mojej młodości były to tematy tabu. Teraz w ogródku przy ulicy leży kamień, na którym napisano, że niedaleko była żydowska synagoga. Kamienice są zaniedbane i nie bardzo zdobią miasto. Pewnie popadną w ruinę, jak budynki koło Urzędu Miasta.
Czy ktoś z Was wie, co mieściło się tu wcześniej?
środa, 3 października 2018
Nowy kwiatek
Samorządowe
Dawno temu mówiłam, ze jak będą wybory to zgłoszę się do Komisji Wyborczej. No i zbliżają się wielkimi krokami. Obiecuję zdjęcie spod lokalu wyborczego, oczywiście mam zamiar wziąć udział.
Nie powiem, na kogo będę głosowała, tymniemniej na pewno nie na partię a na człowieka. W tych naszych małych miejscowościach ważni są ludzie, którzy potrafią i chcą coś robić dla innych,i nie dają się wodzić na smyczy, prezesowi czy innemu przewodniczącemu.
Wierchuszka jest daleko stąd, skąd mogą wiedzieć, czego potrzebują ludzie w jakiejś Pipidówce?
Więc rozpoczynam moja agitację wyborczą. Idźmy wszyscy i
głosujmy na uczciwych ludzi!
Nie powiem, na kogo będę głosowała, tymniemniej na pewno nie na partię a na człowieka. W tych naszych małych miejscowościach ważni są ludzie, którzy potrafią i chcą coś robić dla innych,i nie dają się wodzić na smyczy, prezesowi czy innemu przewodniczącemu.
Wierchuszka jest daleko stąd, skąd mogą wiedzieć, czego potrzebują ludzie w jakiejś Pipidówce?
Więc rozpoczynam moja agitację wyborczą. Idźmy wszyscy i
sobota, 29 września 2018
Matka - Polka
Ktoś mnie pytał kiedyś a dziś sama zaczęłam się głowić. Co ty robisz całymi dniami?
No własnie, co ja robię?
Zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. Siedzę tak sobie i myślę. Zasadniczo cały dzień mam zajęty, dopiero wieczorkiem chwila dla siebie. W ogóle nie widać, co by było zrobione....
No tak! Zapewne większość kobiet Matek - Polek tak ma.... Zakupy, gotowanie, nadzór nad dziećmi, papierologia i dłubanie czegokolwiek, co by dało choć trochę grosza. Właściwie nic z tego nie widać. Rozmowy wychowawcze dadzą skutek pewnie po latach, ale na pewno pomogą. Fura kwitów tkwi gdzieś w urzędach albo ukryta w teczce. Nie daj Boże któryś zgubić! Obiadek się zazwyczaj sam robi ( wg.rodziny) jak również i pranie. Skąd u mnie takie refleksje?Ano
jabłka mnie natchnęły!
No własnie, co ja robię?
Zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. Siedzę tak sobie i myślę. Zasadniczo cały dzień mam zajęty, dopiero wieczorkiem chwila dla siebie. W ogóle nie widać, co by było zrobione....
No tak! Zapewne większość kobiet Matek - Polek tak ma.... Zakupy, gotowanie, nadzór nad dziećmi, papierologia i dłubanie czegokolwiek, co by dało choć trochę grosza. Właściwie nic z tego nie widać. Rozmowy wychowawcze dadzą skutek pewnie po latach, ale na pewno pomogą. Fura kwitów tkwi gdzieś w urzędach albo ukryta w teczce. Nie daj Boże któryś zgubić! Obiadek się zazwyczaj sam robi ( wg.rodziny) jak również i pranie. Skąd u mnie takie refleksje?Ano
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















