wtorek, 11 kwietnia 2017

Zapiekanka z kapusty

Moi Drodzy, wspominałam niedawno o moim odkryciu. Było bez zdjęcia, zaręczam, że pyszne! Dziś zdjęcia, może marne, ale dowód , że naprawdę piekłam, próbowałam, wiem o czym piszę.



 Mamy postny tydzień, może komuś z Was przyda się podpowiedź na ciekawy obiad?
Zapiekanka z kapusty z rybą

wtorek, 4 kwietnia 2017

niedziela, 2 kwietnia 2017

Ach, wiosna!

Wiosna to wiadomo, kwiatki i zielenie. Tej zieleni jeszcze za wiele nie widać, ale mam tu dla Was zestaw niebieskich piękności, czyli szafirki i te drugie, których nazwy szukam już ze trzeci rok... Ot, posiane i sobie rosną.




 




                 



A tutu widzimy kwiatki bratki, póki ich nikt nie ukryje za innymi pięknościami... Wysadza je się na klomby, gdy już minęły zimowe mrozy a pogoda jest jeszcze kapryśna... I tak sobie wystawiają do słońca kolorowe pyszczki.



























Na jutro przygotowałam następną porcję roślinności. No wiadomo, mam hopla na punkcie wiosny!













piątek, 31 marca 2017

W wiosennym słońcu

Wiosna nam przyszalała a z nią i ja! W dzień się rozgolasiłam a wieczorem będę wygrzewać kosteczki...



Ale ze mnie wiosenna babka, prawda?

A to moja druga odsłona...



Dobry fotograf.

Krokusland

Ze świata sztuki przeniesiemy się dziś do krainy wiosny a mianowicie pokażę Wam krokusy. Sezon na nie się już kończy, szkoda byłoby nie pokazać jak są różnorodne!







 

 


                                              

                                             







Po rozłożeniu płatków wyglądają jak małe gwiazdy! Gdybym nie znała tych kwiatków, nie uwierzyłabym...

poniedziałek, 27 marca 2017

Pierwszy w tym roku

Czeka się na niego parę miesięcy. Większość spędza to czekanie bardzo pracowicie, potem swoje dzieła pakuje i przywozi do Radzynia.
Tym razem, jak co roku zresztą uczyniłam trochę fotek.
Chcecie zobaczyć, co mnie zatrzymało na dłużej?











Prace ustawione na krzesełku są autorstwa Zosi Izowskiej!
Autora giga pisanki i palemek niestety nie znam osobiście...

piątek, 24 marca 2017

Babilon wypróbował...

O, tooort!... Taak? Na pewno?




 Udał mi się smaczny żarcik!
W oryginale było Kilimandżaro!                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                







A co to jest?  Placek czekoladowy z kaszy jaglanej! 
W życiu tego nie robiłam! Nakupiłam kaszy jak ktoś głupi. bo zdrowa. Tak sobie leżała do dziś. Od tej pory już sobie nie poleży. Ciasto zdrowe, niedrogie i smaczne. Czego chcieć więcej?



No, chcieć po prostu WIĘCEJ!          

Odkrycie Ameryki

Zapiekanka z rybą dosłownie zwaliła mnie z nóg. Przepis przeczytany, zgubiony ale zapamiętany.
Już sama nie wiem, czy to było w kalendarzu czy tez w gazecie. Potrzebna kiszona kapusta ,mrożone filety rybne - ja użyłam mintaja, duuuużo bułki tartej i masło, ewentualnie jajko i mleko, pieprz.
Kapuchę trzeba najpierw zasmażyć i ułożyć połowę w naczyniu do zapiekania. Na to warstwa ryby, ja nie rozmrażałam. Popieprzyć i przykryć resztą kapusty. Znowu pieprz. Można rozmieszać jajo z mlekiem i polać, ale to nie jest konieczne. Natomiast koniecznie posypujemy bułką tartą w dużej ilości i rozkładamy wiórki z masła. To wszystko pieczemy w temp. około 160 - 180 stopni z godzinę. Pyyycha!
Sól jest niepotrzebna, bo i tak jest pyszne, natomiast uwaga na kapustę, może być za kwaśna, trzeba sprawdzić i ew, przepłukać.
Proporcje to 1 kg. filetów na 2 kg. kiszonej kapusty. Porcja u nas starcza na dwie duże blachy do pieczenia. To na 5 bardzo głodnych  osób.

Ps. Jakby się ktoś zastanawiał to mogą być płaty śledziowe ( a nie całe śledzie) i tez będzie dobre! Moczymy je zależnie od upodobań.

wtorek, 21 marca 2017

Nadeszła, nareszcie!

Panie, Panowie! zaszalałam z aparatem! Chyba mi się udało! Upolowałam wiosnę!
Na moim parapecie właśnie dziś, w pierwszy dzień wiosny pęka pąk amarylisa! Ciekawe, jaki będzie jego kolor?




U mojej mamy rozszalały się fiołki. Jest ich dużo, a będzie jeszcze więcej!











































A na klombach panoszą się krokusy. Udało się! Złapałam tę wiosnę!