Spełnienie dziecięcych, zimowych marzeń! Które dziecko nie marzy o koniku? Które nie chciałoby pojechać w dal ? Któremu
nie podoba się kulig? Ja jestem stara baba ale też bym nie pogardziła...
Dziś mogę Wam pokazać konie z Kuclandii.
Kuclandia jest to hobby - zajęcie, miłość państwa Goławskich. Oglądam fotki i cieszę się. Monika obiecała zaprosić na następny kulig naszą rodzinę...
Każdy z tych koni ma imię, własną historię, ba, nawet swój charakter. Monika lubi opowiadać, ja słucham. Kiedyś byłam straszną ,,koniarą", i tak mi zostało!
A Mikołaje też jeździły karetą państwa Goławskich!






























