wtorek, 13 września 2016

No i ,,śmy" dożęli!

Oj dawno nie zdarzyło mi się tak z samego rana powylegiwać i jednocześnie - popracować solidnie. No, jest takie małe urządzenie, które nazywa się telefon...
Dzieci wyprawiłam do szkoły, a jakże. Chyba dążyli. A mamusia hop do łóżeczka! Weekend minął, po cieście śladu nie zostało a ja mam trochę fotek z dożynek. Dożynki Gminno Powiatowe w Głownem. Właściwie to sama nie wiem, co mi się udało uchwycić... Dopiero dziś mam chwilkę, żeby przejrzeć te moje pstrykadła...




















Scena wyglądała bardzo okazale!
A nasze stoisko wyglądało tak!










Te pieczareczki prosto z wystawy trafiły na grilla i do naszych brzuchów. 




Miodów też próbowałam, no, pyszności!




Z wielkim podziwem patrzyłam, jakie cuda można stworzyć z takich kwiatków, warzyw i innych płodów ziemi!










Ten chłop i baba wyrazili oczywiście zgodę na prezentację ich wizerunku!




Na stołach przepyszne różności od smalczyku z ogórkiem kiszonym, śledzi po przeróżne słodkości. Nawet popróbowałam swojskiej wódeczki i...przeżyłam!


Nie mogłam nie uwiecznić panów w mundurkach!


Niestety tylko tyle fotek nadaje się do pokazania. I tak więcej, niż się spodziewałam...





sobota, 10 września 2016

Myśli znad prodiża

Cześć Drodzy moi!
Jak co sobota dałam się wkręcić jak smarkacz, siedzę i pilnuję prodiża, gdy reszta ogląda sobie jakiś ciekawy program.
Młodzieniec który miał mi pomagać skompletował składniki i tyle go widzieli.
Co mi się piecze? Kruche ciasto  z malinami. Na piance. Poprzednie ze śliwkami wyszło super. 
    Dzień dzisiejszy prawie jak letnie marzenie. Gdyby tylko nie było tak parno mielibyśmy  ideał! Jutro ma być bardziej gorąco i dobrze, może frekwencja na dożynkach dopisze? 
Jeszcze nic na ten temat nie wspominałam, bo do wieczora szukałam samochodu. Znalazłam pojazd na dożynki a jak wrócę? Okaże się w praniu! Może ktoś z Was mnie podwiezie?
Tymczasem zamiast ciasta, które jeszcze się piecze pokażę Wam cd. moich roślinek.
Niektóre z nich znam po imieniu. Na samej górze aksamitki, zakwitły nad podziw pięknie!





 Poniżej mamy dalie, czyli georginie.





Róże jakoś w tym roku przegapiłam. Ostała się jedna, ale śliczna, prawda?



Na koniec zaprezentuję jeżówkę. Nie wiem, czy ta akurat odmiana ma właściwości lecznicze, ale urody nikt jej odmówić nie może!


piątek, 9 września 2016

To są dalie

Dzisiaj to ja Wam pokażę coś z czego jestem naprawdę dumna. To moje dalie. Zobaczcie, jakie piękne!








Kiedyś już pokazywał je mój ślubny. 
Chciałabym się Wam do czegoś przyznać. To nie są roślinki , które znacie z zeszłego roku... Tamte kwiatki zamroziłam... Tylko nie wydajcie mnie przed moją mamą!





czwartek, 8 września 2016

Zapachy które lubię

Większość ludzi rozpoznaje pory roku wzrokowo lub za pomocą czujników termicznych, natomiast ja mam wbudowany jeszcze jeden czujnik, zapachowy.
Każda pora roku ma swój specyficzny zapach. Chyba większość z nas zna powietrze po burzy, przesycone ozonem, gdy ogarnia nas  takie świeże, wręcz kryształowe. Albo jesienią zapach opadłych liści...
Parę dni temu lato zafundowało nam półtora dnia jesiennej pogody, parasole, kalosze i kurtki przeciwdeszczowe. Podpucha - pomyślałam sobie,do jesieni to ze trzy tygodnie - gdy w południe zaczęło prażyć słońce. Otóż wczoraj, jak snuły się i  pachniały mgły przesączone dymem straciłam resztkę złudzeń... I chociaż dziś słońce znowu próbuje swoich oszukańczych sztuczek to pewne, lato jest już u kresu sił!
Przypadkiem trafiłam na coś, co mi osłodzi rozstanie z urokami lata. Przypadkiem - bo krem mi się skończył!









Optimals Skin Energy night cream jest po prostu pomarańczowy! Że widać po słoiczku? Jak się dobrze przypatrzysz, to nawet na zdjęciu zobaczysz, że krem ma odcień pomarańczowy! Pachnie... No właśnie! Latem pachnie. Pomarańczą, brzoskwinią... Dla mnie dominuje zapach brzoskwiń. Zasypiam w letnim nastroju... I Małżonek zadowolony, woli zapachy owocowe od najbardziej wykwintnych kompozycji kwiatowych.Tak więc jeśli traficie gdzieś na ten kremik - polecam! Dla osób , które mało obchodzi zapach zachętą może być lubiana przez wiele pań konsystencja. Krem lekki, zbliżony do musu.
Na dzień wybrałam również krem Optimals,Biomaximum Day Cream. z zawartością kolagenu. Mam nadzieję, że będę miała pięknie zregenerowaną buźkę.


Jest jeszcze jedna rzecz, którą wygrzebałam z przepastnych czeluści swojej kosmetyczki.



Tak, Nie mylisz się. to jest MĘSKIE mydełko! Ale wśród babskich kosmetyków? Otóż przekonałam sie,ze jest idealne do... mycia stóp! Nawet bez użycia kremu czy odświeżacza do stóp długo masz wrażenie czystości i świeżości. Pomyślałam sobie, że będzie idealne w podróży, gdy zależy nam na ograniczeniu liczby klamotów a nie chcemy rezygnować z dobrego samopoczucia...
Rówież je polecam!

środa, 7 września 2016

Nowa seria Eco Beauty



Wszyscy dookoła dążą w stronę Eko więc i ja nie będę gorsza! Tym bardziej, że Oriflame udostępnił taki fajny filmik...

poniedziałek, 5 września 2016

Gminno parafialne Wohyń


Wreszcie, po wielkich perypetiach - dotarłam! 

Kościół był na tę uroczystość pięknie przystrojony.










Scena prezentowała się okazale.

Adam promował suplementy Nature Sunchine a ja oczywiście moje ulubione Oriflame.







 Mieliśmy bardzo słodkie towarzystwo! Z tego co pamiętam miody gryczane, lipowe i fasolowe chyba... Pyszne, bo próbowałam. A figurki z wosku pszczelego. Ciekawostką były plastry na których pszczoły składają miód.  To to coś za słoiczkami.




Udało mi się uchwycić w kadrze kilka wieńców. Oj, trzeba się było napracować! Np, Matka Boska  miała szatę z ziarenek maku!






A tu mamy łakocie - pierniczki pani piekła przez 3 tygodnie!













 

Na swoich stoiskach gmina Wohyń miała coś dla ciała, same smakołyki!


Basia wydawała pyszną zupę cygańską.


Konkurencja, czyli Avon ustawiła się aż w dwu punktach.
 Dziewczyna z Białej Podlaskiej była jak prawdziwa modelka, natomiast koleżanka z Radzynia obawiała się darmowej reklamy, więc jej dziś nie pokazuję.