sobota, 3 grudnia 2022

Cześć! Jak Ci minęła niedziela? 

Ja jak zwykle biegałam koło studenta! W końcu mam go tylko trzy dni w tygodniu! 

Nigdy nie myślałam, ze mój Młodziak będzie taki samowystarczalny. Kasę swoją ma, sklep pod nosem.

Babcie mu smażą i gotują... To ja mu chociaż clebuś piekę i ciasto zrobię.

Tak sobie piekę ten chlebek i wracają wspomnienia, jak to się kiedyś człowiek do szkoły wybierał. Ciuchy na cały sezon, bo zjeżdżałam do domu tylko na święta.... Na wałówkę zostawało niewiele miejsca. Plecak i tak trzeszczał w szwach. Nikt specjalnie dla mnie nie stał przy garach. Fakt, obiady w stołówce jadłam, dobre były! 

Mój Mały plecaczek szkolny i parę ciuszków na zmianę... 

Ech, czasy się zmieniły! Chyba na szczęście! 








Brak komentarzy: