Przeczytałam, wręcz pochłonęłam tę książkę a teraz pozostał stres i,rozdrażnienie. choć to tylko fikcja.
Nie mogę sobie wytłumaczyć tych okropności.
A dzieciaki przypominały mi moje...
Chyba większość matek tak ma, że porównuje swoje dzieci do innych, prawda?
Tutaj się też nad sobą użalam...: https://po-rodzinie.blogspot.com/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz