środa, 2 października 2019

Trochę użalania się nad sobą

No tak. brać się za czytanie, to trzeba się zastanowić, jaką pozycję wziąć.
Przeczytałam, wręcz pochłonęłam tę książkę a teraz pozostał stres i,rozdrażnienie. choć to tylko fikcja.
Nie mogę sobie wytłumaczyć tych okropności.
A dzieciaki przypominały mi moje...
Chyba większość matek tak ma, że porównuje swoje dzieci do innych, prawda?



Tutaj się też nad sobą użalam...:  https://po-rodzinie.blogspot.com/

Brak komentarzy: