wtorek, 11 czerwca 2019

Zjazd Absolwentów ZSP

   

Mój ślubny kończył inne Oxfordy niż ja.  Strzelił focha ale    wybrałam się sama. Taka tradycja, absolwenci to  absolwenci.
Rozglądałam się dookoła, ale moje koleżanki nie dopisały. Cóż, ich strata. Ja bawiłam się świetnie.
Pozdrawiam wszystkich uczestników i tych, którym się nie chciało.
A tu ja z Panią od warsztatów. Sama wyszukała mnie w tym tłumie, żeby zrobić ze mną zdjęcie. 
Fotkę pożyczyłam z Iledzisiaj.


     


Miło było patrzeć, jak ludzie spotykali się po wielu latach. Nie mogli się nagadać. Jakby nie było, idealna okazja do wspomnień!

3 komentarze:

Gosia pisze...

A to się wtedy nazywało jakoś inaczej? Znaczy nazwa szkoły była inna? Ładnie wyglądasz!

Anonimowy pisze...

W końcu się spotkałyście!

Gosia pisze...

Szkoda, że była tylko Pani Zabielska... Tzn. na szczęście chociaż ona!