środa, 12 września 2018

Wrzesień za pasem

Tak myślałam! Moje Skarby dały mi spokój w wakacje, teraz nie nadążam za ich potrzebami! A to zeszycik, a to kapcie i jakieś dokumenty i książki by się jakieś przydały. Nie ogarniam tego wszystkiego! Jednak w myśl piosenki ,,...Bo jak nie my, to kto?"... nikomu się za bardzo nie żalę. Wszak wtedy, gdy inni ganiali z wypiekami na twarzy ja mogłam oddawać się swoim pasjom, chwała Młodym za to! Mialabym zabiegane 2 miesiące, a wyrobię się w połowie jednego! (Mam nadzieję!)
Nauczyłam się robić kilka fajnych rzeczy, przeczytałam trochę książek. Napisałam też kilka wpisów dla Przyjaciół na blogu. Więc teraz nie miejcie mi za złe, że zaniedbuję. Pisanie o planie lekcji czy braku podręcznika nie jest na dluższa metę zbyt zajmujące... No, może dla mnie jest, trochę ulży, gdy sie człowiek dzieli z innymi. Dla Was jednak to marny temat! Niektórzy mają podobne problemy a inni sami się uczą i większość spraw ,,okołoszkolnych"  leży na barkach rodziców. Wobec tego...
Zobaczcie co utworzyłam, gdy moi panowie przeżywali mecz wczoraj wieczorem. Trzeba tylko dopracowac, zdubłować i pokazać światu!  :-)




6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No proszę panowie b... zbiaja przed tv a ty cuda robisz

Gosia pisze...

ePodczas meczu mam święty spokój, do robienia pierwszego egzemplarza trzeba się skupic!

Gosia pisze...

To nie jest prawdziwy kwiatek?

Anonimowy pisze...

To nie jest prawdziwy kwiatek? Zrobiony z czegoś?

Ziuta Baba pisze...

Będzie na bukiet? Pokaż jeszcze!

Gosia pisze...

Będzie i bukiecik! Tymczasem pracuję nad czymś zupełnie innym!