No tak, zamiast zdać Wam relację z imprezy andrzejkowej w Borkach przeglądam z synem stronę o Radzyniu! Od deski do deski, wraz z komentarzami i moimi osobistymi wspomnieniami, Radzyń czarno-biały.... A lekcje nie odrobione! Ech ta mama!
Swoją drogą wreszcie wiem, gdzie była łażnia, teatr i radzyńskie synagogi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz