Tak piszę i zastanawiam się, co by tu jeszcze do tej ,,pigułki" wcisnąć.
Niestety, raczej nie mam co marzyć o fotorelacji. Aparat mi się skiepścił i chyba czeka aż go wymienię, na lepszy model oczywiście.
Planowałam zrobić na tę imprezę parę cudaków ale i tak nie miałabym jak ch zabrać... To nic. Na następną imprezę będą jak znalazł.

Tak prawdę mówiąc zastanawiałam się poważnie nad zamknięciem tego bloga. Parę dni temu powiał wiatr historii i wykasował mi wszystkie najstarsze posty. Nikt tam już nie zaglądał ale dla mnie to była skarbnica wiedzy. Jak był potrzebny sprawdzony przepis lub jakaś bezcenna porada otwierałam w znanym sobie miejscu...
Niektóre rzeczy były zapisane tylko tutaj. Chyba ..temu wiatru" nie pozwolę się więcej dotknąć do mojego sprzętu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz