Co tam ortografia! Tu się nie ukryjesz za słowem pisanym ani za lepszym lub gorszym obrazkiem. Mówisz i się odsłaniasz. Już kiedyś , że 100 lat temu zaglądałam do tej vlogerki. Niewiele się zmieniła. Czas się zatrzymał... A dla mnie w szczególności. Uświadomiłam sobie, że dziewczyna jest córką mojej bardzo dobrej kumpeli z czasów szkolnych... Jaki ten świat jest mały! Co więcej, pokazała kawałek miasta, nie widzianego przeze mnie od lat.... Akurat wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką, co słychać u moich kumpelek a ta dziewczynka dała odpowiedź na wszystkie pytania! Zbieg okoliczności? A może znak, że pora się zatrzymać, wrócić do swoich korzeni...
Niesiona na fali wspomnień szykowałam sos na zimę. I go spieprzyłam! Nie żadne sp.....łam, ale dosłownie i po polsku. Tyle pieprzu i chili, że łza w oku staje.
Na szczęście już wiem jak taki ogień ugasić, przecież to tylko baza a dodatki zmienią ją w poezję...
Następna porcja sosu już jutro, wspomnienia - no cóż, one się snują niezależnie od okoliczności!
Niesiona na fali wspomnień szykowałam sos na zimę. I go spieprzyłam! Nie żadne sp.....łam, ale dosłownie i po polsku. Tyle pieprzu i chili, że łza w oku staje.
Na szczęście już wiem jak taki ogień ugasić, przecież to tylko baza a dodatki zmienią ją w poezję...
Następna porcja sosu już jutro, wspomnienia - no cóż, one się snują niezależnie od okoliczności!

6 komentarzy:
Rzeczywiście taki ostry?
Bywało gorzej!
A ja dorobiłam paprykę, za mało octu i mdła wyszła!
:(
Sos meksykański w tym roku.
Polecam mój przepis, octu idzie mało a zalewa jak należy!
Ja miałam meksykański rok temu. Znikł na samym początku.
Prześlij komentarz