A właściwie nastąpiła reaktywacja czegoś, co uprawiałam wiele lat temu...
Odkąd moja ulubiona krawcowa zawiesiła działalność zaczęłam znowu wyciągać maszynę do szycia. Okazuje się, że na drobne poprawki wciąż istnieje popyt...
Jak myślisz, może drobne przeróbki rzeczywiście miałyby powodzenie?
Ja często kupuję ciuchy, które mam przerobić po swojemu. Skracam, robię jeden ciuch że dwu czy zwężam... Szczególne pole do popisu miałam nosząc rozmiar XXL. Wierz mi, tej wielkości ciuszki nie powalają z nóg...
Teraz wszystkie zwężam, bo trudno zrezygnować z ulubionej sukienki czy spódnicy...
Przykład: Spodnie ,,bojówki". Śliczny fason, piękny kolor ale wyglądałam w nich bardzo masywnie...
Po małej przeróbce zupełnie inny wygląd!
Albo ukochana sukienka, w którą teraz mogłam zmieścić się razem z siostrą...
Czy Ty w ogóle przerabiasz kupione ubrania czy kupujesz tylko takie ,, w punkt", pasujące na Ciebie jak ulał? Czy dajesz nowe życie używanym dotąd ciuszkom?
#poprawki_krawieckie #szycie_maszynowe #przeróbki #to_lubię #moje_ulubione #krawiecywo_damskie #umiem_szyć






2 komentarze:
Ja wszystko oddaje do krawcowej.
@ClaudiaMorningstar Czyli, że jednak krawcowe są jeszcze potrzebne na świecie! Robisz przeróbki, czy szyjesz całe kreacje?
Prześlij komentarz