Znowu mi się udał! Taki dobrze wypieczony, wyrośnięty, a jak pachnie! Oj! Gdyby nie pora ciut po północy, na pewno ukroiłabym gorącą pajdę i tak z masełkiem albo bez... Nigdy nie przypuszczałam szalejąc na zabawie albo wstając nocą do głodnego brzdąca, że jeszcze kiedyś znajdę równie pasjonujący powód do nocnego czuwania! Znowu przez kilka dni w domu będzie się unosił ten cudowny chlebowy zapach... Wpadnij, to Cię poczęstuję!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz