Znalazłam sposób na zdrowy i niedrogi napój dla całej rodziny.
A co to?
Co? Pyszny, gęściutki i aksamitny.... jogurt domowej roboty! Tak, mojej własnej!
Jak dokonałam produkcji?
Nalałam troszkę jogurtu naturalnego do zwykłej butelki po mleku. Tak gdzieś 3/4 szklanki. Dolałam do pełna mleko. Zwykłe, niepasteryzowane.
Otwór butelki przykryłam tylko chusteczką, żeby zapewnić dopływ powietrza. Postawiłam koło czajnika bo tam jest zawsze ciepło....
Wieczorem miałam ustawić koło grzejnika. Nie musiałam. Jogurt jest już gęsty i aksamitny.
Tym sposobem wyprodukowałam swój pierwszy litr jogurtu!
Przypominam, ze jogurt naturalny ma zbawienny wpływ na układ trawienny i odporność organizmu.
W czasach koronawirusa warto dbać o nasze siły obronne ..
Według mojej teorii odporność i dbałość o higienę jest dobrą blokadę dla korony.
A tak z innej beczki - przy dużej rodzinie własna produkcja to duuuuża oszczędność! :-)
Ps. Gotowy jogurt zakręcam szczelnie, teraz już zakrętką i chowam do lodówki. O ile jest jeszcze co chować... :-)
3 komentarze:
Czego to pani nie wymyśli....
Jest jescze kilka rzeczy do wymyślenia! :-) Polecam, dobre zajęcie!
Dobry wyszedł jogurt i szybko!
Prześlij komentarz