
Babilon: Bez bzu ani rusz!: Znalazłam przepiękne, koronkowe kwiatuszki, biało - perłowe, zebrane w baldachy. Są to kwiatostany pewnego krzewu. Pachną bardzo intensywnie...
Odnalazłam w dawnych postach przepis na syrop z kwiatów czarnego bzu. U teściowej zakwitł przepięknie... Właśnie biorę się do roboty. Dla Was powyżej odnośnik do wpisu gdzie podałam przepis. Również możecie wykorzystać. Oprócz walorów zdrowotnych i cudnego zapachu ma właściwości lecznicze, więc przyjemne z pożytecznym!
W takiej postaci postoi 48 godzin!
A w końcowej wersji, tzn. w pięknej butelce wygląda tak:
Jedna flaszeczka dla teściowej, bo nie może pozbyć się kaszlu!


5 komentarzy:
Uwielbiam :))
https://triviaaboutme.blogspot.com
Czy robiłaś już taki syrop?
i jak wyszło Działa
Poprzedni działał! Tegoroczny leżakował do dziś, wieczorem zlewam sok i będzie gotowanie.
Ja nie lubię zapachu tego "śmierdziucha".
Prześlij komentarz