piątek, 18 września 2015

Rozmyślania na temat poranka

Jakaś taka rozdrażniona jestem. Jak zwykle ktoś namieszał, a ja się przejmuję! Ale ranek miałam piękny! Uwielbiam, jak dzieciaki kręcą się po kuchni w pośpiechu, czasu coraz mniej a tu jeść się chce i zęby trzeba umyć, ubrać się wypada a czas ucieka....
Wiem, że za chwilę nastąpi błoga cisza. Tymczasem napawam się byciem z całą moją gromadką! Lubię takie momenty, jak i chwile, kiedy któryś z  delikwentów siada obok mnie i opowiada, opowiada... Lubię, kiedy ja siadam obok jednego czy drugiego i rozwiązuję poważne problemy matematyczne!Naprawdę, mam takie olśnienia!  W szkole z matmy nie byłam orłem, ba, nawet do wróbla było mi daleko! Śmieję się czasem, ze dla moich dzieciaków osiągnęłam poziom uniwersytecki! Może to miłość macierzyńska, a może sknerstwo! No, żeby nie płacić za korki...
Dzisiejszy ranek miał dla mnie jeszcze inne miłe oblicze. Kawa z przyjaciółką smakuje najlepiej, nawet wypita o świcie! Czas goni, dzieci rosną i obowiązki też, Dawno skończyły się wspólne wypady i godzinne gaduły przez telefon. Dlatego celebruję takie spotkania i tworze z nich te moje cegiełki pamięci, żeby na starość coś mi pozostało.
W ogóle to chyba mam szczęście do ludzi. Czasem spotykam kogoś, kogo nie widziałam np. od podstawówki i potrafimy przegadać kilka godzin jak kiedyś, kiedy się przyjaźniłyśmy. Bywa też,że w kolegach moich synów rozpoznaję  ich rodziców sprzed wielu lat... Tak, tak! Bycie starszą takich młodzieńców  ma też swoje dobre strony! Jedną z koleżanek, jeszcze z dzieciństwa np.odnalazłam po bardzo wielu latach, właściwie dzięki jej synowi!






Ogólnie mam zboczenie ,,przyjacielskie"Szybko czuję jakąś więź z osobami, które poznaję.Np. większość moich klientek traktuję jak przyjaciółki... Śmieszne? Dla mnie nie!
Jest jednak taki gatunek ludzi, który odbiera na całkiem innej częstotliwości.mili, sympatyczni niby a nie potrafię się do nich zbliżyć emocjonalnie. Długo po spotkaniu pozostaje jakiś dziwny niepokój, który wcale mi się nie podoba...

4 komentarze:

Powierniczka pisze...

Wcale mnie to nie dziwi , umiesz nawiązywać kontakty.W domu nie możesz sobie pogadać więc szukasz bratniej duszy gdzie indziej.

Iwo pisze...

Fotki bez cenzury?

Gosia pisze...

Ćśśśś, może nie zauważą...

Gosia pisze...

Dobrze mnie znasz! Lubię ludzi i lubię długie , mądre rozmowy, nawet o niczym! :-)