Pomieszało się jak groch , grzyby i kapusta w wigilijnym daniu. Śniegu nie uświadczysz ani na lekarstwo. Dookoła jakoś tak zielono i radośnie a jak wyjrzy słońce wydaje się bliżej do wiosny niż zimy. Święta przyszły stanowczo za wcześnie. Tylko moje grudnie na parapecie nie pomyliły się ani o tydzień. Zakwitły dokładnie na początku miesiąca.W tej chwili kwitnie coś jeszcze. A co to? Może ktoś z Was zna nazwę tej roślinki?
natomiast nasze wierne kaczuszki zupełnie straciły rachubę czasu. Pasą się na zielonej trawce, pływają parami jaky poczuły wiosenny przypływ miłości. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Podobno lada dzień ochłodzenie.

No właśnie, co to za ,,badylek?"


3 komentarze:
Sto lat wspólnego szczęścia z okazji rocznicy ślubu!
A dziękujemy, dziękujemy!
U nas też kwitły, ale inne kolory.
tzn. grudnie.
Prześlij komentarz