Pokonała nas ta oto kupka drzewa.
Parę dni musieliśmy czekać na przewinięcie silnika. Było buch! Jak z petardy. W środku smoła została!
Oj ta technika! Nie było to jak dawniej, ,, moja - twoja" o ile znasz taką metodę. Wtedy najwyżej zakwasy.
Za chwilę ruszamy! Drżyj drzewo, zwyciężymy!
Tym oto staromodnym urządzeniem pokonaliśmy bestię!
Tak to teraz wygląda...
4 komentarze:
Pewnie robiliście ze dwa dni! Gratuluje kondycji!
Dzięki! W jeden dzień. Był aerobik!
Nie lepiej było kupić gotowe tylko się tyle męczyć?
Pani Komario! Jak zwykle jak chodzi o pieniądze wygoda schodzi na drugi plan!
Prześlij komentarz