niedziela, 29 listopada 2020

 Zima, zima, zima! Pierwszy poważniejszy śnieg, który pół dnia się utrzymał....

Pomyślałam sobie, że uwiecznię! Jak co roku zresztą!








Bajka? Bajka!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Aż Święta zapachniały :)
Gdzie ta zima po kolana :( Teską mi za ta prawdziwą zimą :(

Gosia pisze...

Święta! Mogłyby być śnieżne, jak dawniej!

Ziuta Baba pisze...

Podobno mrozów i sutych śniegów prędko nie zobaczymy! Tak mówią niektórzy meteorolodzy. Trochę szkoda tych łyżew i sanek...

Gosia pisze...

Moje sanki stoją i cierpliwie czekają. Teraz to już pewnie na wnuki, bo dzieci za wielkie. :-)