poniedziałek, 3 lutego 2020

Nowe hobby

No tak, całymi dniami nie mam czasu a tymczasem pojawiło mi się nowe hobby, dość czasochłonne. Od pewnego czasu PIEKĘ CHLEBEK!    

Tak wygląda śniadanko


                                                                                          Tyle po nim zostaje....



Próbuję różne przepisy a że za dnia nie mam czasu powstał pewien... hmmm... konflikt małżeński. Małżonek nie lubi, jak mu łażę po nocy. Całe szczęście,  że rano, jak spróbuje mojego chlebka to mu  fochy mijają!
Dziś stwierdziłam, że i tak będę  miała reprymendę więc piekę od razu na kilka dni.
Mam w tym podwójny interes. a bo praca ,,za jednym zamachem" a po wtóre następne żale tez się przesuną w czasie...





 Ten chleb wyszedł raczej chudo.
Zapamiętać! 
- Mniejsza foremka!
- Nie używać MĄKI LUKSUSOWEJ! Do żadnego chleba!

Moje wypieki są na bazie drożdży, do zakwasu jeszcze nie dorosłam. Ale na wszelki wypadek przepis sobie znalazłam.

Dziś już raczej nie spróbuję, bo zęby umyte a chleb parzy. w każdym razie wygląda baaardzo smakowicie!


6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Pożyteczne takie zahecie!

Anonimowy pisze...

Pewnie smaczne i zdrowsze niż sklepowe!

Gosia pisze...

TChyba rzeczywiście smaczniejsze, bo dzieci jak maja wybór to jedzą najpierw moje chlebki. Nawet bułki przestałam kupować, bo nie miały wzięcia! :-)

Anonimowy pisze...

Mąż by wolał ciebie zjeść w nocy a nie pustę zimne łóżko

Gosia pisze...

Pewnie masz rację z tym mężem... :-))

Anonimowy pisze...

Seksem rodziny nie nakarmisz!