Mam ochotę pokazać Wam, jakie cuda widziałam na kiermaszu. Tak jak myślałam, jestem zadowolona, że jednak tam dotarłam.. Zasadniczo ludzie ci sami co na poprzedniej imprezie a jednak znowu usłyszałam ciekawe rzeczy na temat prac i ich ozdoby.
Zostawię jednak ten temat na jakiś czas - może dzień albo dwa.
Nie chcę, by mój blog był monotematyczny...
Dzisiaj pokażę Wam, co znalazłam w swoich skarbach. Lakier do paznokci, który ma pewnie więcej lat niż moje najstarsze dziecko!
Jest to Bell. Już pewnie nikt nie pamięta takiej marki.
Anka ma rację, jestem jak chomik. Zbieram wszystko, co mi wpadnie w ręce i niczego nie wyrzucam, chyba, że jest już zupełnie zepsute. Dla mnie niektóre rzeczy w ogóle się nie starzeją.
Lakier dobrze się rozprowadził.ciekawe, jak długo się utrzyma? Na wszelki wypadek pokryłam go jeszcze lakierem powierzchniowym z Oriflame.
Czy Wy też macie takie znaleziska? Nadawały się do użycia?
2 komentarze:
Przed każdymi świętami robię porządki i jest miejsce na nowe rzeczy :)
Gratuluję dyscypliny! Ja zawsze zostawiam to, co jeszcze się przyda.... Najwyżej ograniczam nowe zakupy.
Prześlij komentarz