Co to za pora roku?
Obudziły nas z rana promienie słońca... Podziałały lepiej niż budzik. A mąż specjalnie wyłączył budzenie, żeby dłużej pospać. Ledwo wyskoczył z łóżka a psotne słoneczko myk - i się schowało. Na cały dzień!
Dobrze, że do kościoła ubrałam kurtkę z kapturem. Deszcz? Nie!
Małżonek kilka razy odśnieżał, ciekawe jaki będzie rano efekt tego odśnieżania?
Jeszcze tak niedawno było u nas tak:
Ostatni rodzinny grill w tym roku!
4 komentarze:
Ale grilla można i w zimie rozpalić :)
Tyle, że już przy nim posiedzieć się nie da! :-(
Ale postać z nogi na nogę :)
Ps a jak będzie czysta to się da :):)
No, w zasadzie....
Prześlij komentarz