niedziela, 18 listopada 2018

Co to za pora roku?

Obudziły nas z rana promienie słońca... Podziałały lepiej niż budzik. A mąż specjalnie wyłączył budzenie, żeby dłużej pospać. Ledwo wyskoczył z łóżka a psotne słoneczko myk - i się schowało. Na cały dzień!
Dobrze, że do kościoła ubrałam kurtkę z kapturem. Deszcz? Nie!




Małżonek kilka  razy odśnieżał, ciekawe jaki będzie rano efekt tego odśnieżania?
Jeszcze tak niedawno było u nas tak:




Ostatni rodzinny grill w tym roku!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ale grilla można i w zimie rozpalić :)

Gosia pisze...

Tyle, że już przy nim posiedzieć się nie da! :-(

Anonimowy pisze...

Ale postać z nogi na nogę :)
Ps a jak będzie czysta to się da :):)

Gosia pisze...

No, w zasadzie....