Moja babcia bardzo lubiła kwiaty. Jej ogródek zawsze był pełen róż, piwonii, floksów, mieczyków i cynii.Te nazwy zapamiętałam, a było tego jeszcze więcej.W moim ogródku jest o wiele mniej kwiatów. Zrezygnowałam z większości roślin, które na zimę wykopujemy z ziemi. Raczej nie dosiewam też sezonowych kwiatków.Dlatego z wielkim sentymentem spoglądam na rosnące na klombach lubiane przez babcię roślinki. Ostatnio wypatrzyłam lwie paszcze. Nie widziałam ich już kilka lat! Oczywiście zrobiłam dla Was zdjęcie.
A to maruna, która rośnie co roku w naszym ogródku.
Babcia uwielbiała również dalie, nazywała je ,,orginie" i bardzo o nie dbała.
Z ulubieńców zostały jeszcze róże. Ukochane były różowe, ale białe i czerwone też u niej rosły.
Na zimę wykopuję jedynie dalie. Pozostałe kwiaty radzą sobie z zimą doskonale.
4 komentarze:
Nie wiedziałam,że na koniec października coś jeszcze kwitnie na dworze!
Przyjdzie mrozek i będzie po kwiatkach. Szkoda, bo ładne!
Mam taki cichy zakątek, gdzie kwiatki kwitną czasem do stycznia. Niestety, w tym roku już koniec kwitnienia. Chyba, że jakiś okaz pomiędzy blokami się uchował...
Ja z tych dawnych kwiatów lubię piwonię i do tej pory mam w ogródku białą.
Prześlij komentarz