Ponieważ wciąż leje, siąpi i pada a ja lubię spotykać się z Wami a nie stać jak kołek w płocie na bezludnym festynie mocno się zastanawiam, czy nie zrezygnuję z imprezy. Przeniesiono ją do Sali Konferencyjnej Pałacu Potockich ale kto tam dotrze, żeby się z mną zobaczyć?
Tymczasem pokażę Wam obrazki z samego epicentrum wiosny. Też pogoda jak dziś. Że mi się chciało wyłazić z domu i robić fotki?
Mój ogródek lubi jak pada! Moje drzewinki i krzewinki także!

















5 komentarzy:
A my cię ciociu szukaliśmy
Ładna wiosna była w tym roku!
Gdzieś się w tym tłumie zagubiłam... Nie rozstawiałam stoiska tym razem. :-(
Szkoda, że taka krótka!
Prześlij komentarz