niedziela, 31 lipca 2016

Się skończyły!

Właśnie doleciał do Włoch! Papież! Skończyły się Dni Młodzieży w Polsce. Co z tego w nas zostanie? Może wezwanie, żeby rozmawiać z dziadkami i starszymi ludźmi? Może część z nas zejdzie w końcu z kanapy i odłoży pilota? A może zamiast się wiecznie kłócić będziemy się w końcu przed snem godzić?
Żałuję, że nie mogłam obejrzeć wszystkich transmisji. Jak większość z Was mam swoje obowiązki... Jednak wiem, że warto. Warto posłuchać człowieka, który zna życie a nie tylko mądre księgi. Sądzę, że takie nauczanie trafiło również do nie - katolików, bo to prawdy oczywiste dla każdego człowieka... Wierzę, że i dla muzułmanina...
Tymczasem pokażę Wam, jak się bawiła młodzież podczas pobytu w Radzyniu.




Sama radość! Tańce, piosenki, zabawa. Mam nadzieję, że wynieśli z pobytu w Polsce miłe wrażenia!
Czekam na Wasze refleksje na temat ŚDM , tego co usłyszeliście od Papieża, co zobaczyliście osobiście a co w komentarzach radio i TV.

piątek, 29 lipca 2016

Winne są opady!

Zdjęcia z burzy już były, nie będę Was zanudzać! Dziś od rana pada i leje na zmianę. Miałam zarazem kąpiel i pranie... W związku z niesprzyjającymi warunkami zewnętrznymi było więcej czasu na zajęcia kuchenne. Ciekawe, czy któryś z tych wyrobów  przyjmie się na stałe w naszej rodzinie?
Oba przepisy nowe, można będzie spróbować po jakichś 2 tygodniach...

Ogórki ,,pyszne" wyglądają naprawę apetycznie!


Ogóreczki z keczupem też zachęcają do spróbowania...


czwartek, 28 lipca 2016

Miałam wrażenie,ze już mnie udusi...No, ta pogoda! Czułam, że się już w ogóle nie czuję! Jeszcze te wszechobecne słoiki....
W końcu się doczekałam ja, moje pomidorki i ogóreczki... Żeby nadal było co pchać do słoi... Chociaż ostatnie słoiczki to dzięki Wiesi, obdarzyła mnie taką ilością ogórków, że od rana nie poradziłam sobie ze wszystkimi!
A chwilę temu świat wygląda mniej więcej tak,,,
Przez okno





...i przez drugie okno!


 Co tam burza!Nie byłabym sobą, gdybym nie wyszła na dwór!
Widać krople w kałużach? Bardzo się starałam! 



 


Krople na kałużach, na liściach...


A na murek wyszły francuskie rarytasy... Te z brązowym ,,domkiem" to właśnie winniczki. Chętnie zjadają listki, ani nie przypuszczają, że i one mogą być zjedzone...

poniedziałek, 25 lipca 2016

Miałam przyjemność rozmawiać wczoraj ze starszą panią. Trochę się ze sobą nie zgadzamy. Pani twierdzi, że chłop nie może być d...pa i ma zrobić w domu wszystko. Czyli naprawić pralkę, założyć żyrandol, pomalować ściany etc. Czyli wszystkie sprawy techniczne naraz. Wykształcenie? Właściwie zbędne.
Ja jestem zdania, że mężczyzna powinien nauczyć się dobrze tego, z czego wyżywi rodzinę i żeby go było stać na malarza, mechanika czy innego fachowca. i powinien znać obsługę domu, czyli sprzątnąć po sobie, włączyć pranie czy jakiś obiad upichcić, bo nie wiadomo jak się życie potoczy...
Znam pana, który musiał przejąc od żony dosłownie wszystkie obowiązki... Łącznie z opieką nad dziećmi.Tak się im ułożyło...
Co o tym myślicie?

A ja jak zwykle- zamiast się chłodzić, podgrzewam atmosferę...

sobota, 23 lipca 2016

jJak to jest z tym błyszczykiem?

Blogerki radzą, jak stosować błyszczyk do ust!: Nie bez powodu blogerki i celebrytki są uznawane za „wpływowe”. Nie tylko doskonale wyczuwają trendy i mają świetny gust, ale także uwielbiają dzielić się swoimi pomysłami z innymi! Spytaliśmy kilka z naszych ulubionych blogerek, jak stosować Lip Sensation Vinyl Gel, by uzyskiwać różne efekty: od naturalnych po mocno błyszczące usta!

Jak zwykle kilka rad ze strony Oriflame!

piątek, 22 lipca 2016

Po rodzinie!: Smaczny konkurs!

Po rodzinie!: Smaczny konkurs!: Zapraszamy do KONKURSU!  Nazywa się Od Kuchni Jest ostatnio wiele potraw i przetworów, każdy ma jakiś swój ulubiony przepis, natomiast ...




niedziela, 17 lipca 2016

W strugach deszczu

Ponieważ wciąż leje, siąpi i pada  a ja lubię spotykać się z Wami a nie stać jak kołek w płocie na bezludnym festynie  mocno się zastanawiam, czy nie zrezygnuję z imprezy. Przeniesiono ją do Sali Konferencyjnej  Pałacu Potockich ale kto tam dotrze, żeby się z mną zobaczyć?
Tymczasem pokażę Wam obrazki z samego epicentrum wiosny. Też pogoda jak dziś. Że mi się chciało wyłazić z domu i robić fotki?
Mój ogródek lubi jak pada! Moje drzewinki i krzewinki także!

















piątek, 15 lipca 2016

Coś do obiadu

A to-to co to? A to obiadek!
       .......Masz coś do obiadu? - nie, obiad jest spoko!... -parafrazując słynny cytat.



Zrobiłam kawał mojemu mięsożernemu mężowi  podałam do obiadu cukinię. Trochę się wkurzył! I o to chodziło! Bo szok był wielki, gdy spróbował!


Danie niespodzianka

  • 1 duża cukinia,
  • 400 g. mięsa mielonego, 
  • 1 duża cebula,
  • kilka pieczarek,
  • 30 g żółtego sera w plastrach 
  • 1 szkl. ryżu
  • 1 jajko - niekoniecznie
  • sól
  • pieprz ziołowy,
  •  olej do smażenia
Cukinię myjemy i kroimy w grube plastry. Wydrążamy środek tak, żeby powstała miseczka.Jeśli miąższ ma miękkie pestki zachowujemy go.
Cebulę obieramy i drobno kroimy, umyte pieczarki również. Cebulę obsmażamy, dodajemy pieczarki, również podsmażamy.Następnie mieszamy z mięsem mielonym, nie przerywając smażenia. Po lekkim obsmażeniu mięsa dodajemy ryż i ew, zachowany miąższ i doprawiamy. Ew. dajemy jajko. Miseczki napełniamy farszem i przykrywamy plastrem żółtego sera. Układamy w naczyniu do zapiekania, podlewamy wodą. Pieczemy 20 - 30 min. w tym czasie dosmażamy resztę farszu, aby ryż nie był surowy, to jeszcze ok. 15  min.
Gotowe miseczki podajemy na listku sałaty i kleksie farszu, którego poprzednio nam zostało.
Można podać do młodych kartofli, ale też do ryżu, kaszy itd.
Smacznego!




Oczywiście do nadziania cukinii możemy użyć dowolnego wsadu, np. przygotować jak mięso do kotletów, lub zrobić mieszankę z żółtym serem w roli głównej. Ja się zasugerowałam wiekowym już przepisem na łódeczki z cukinii. Warzywo było przekrojone wzdłuż na 2 części i wypełnione również mięsnym farszem. Dzisiejszy pomysł jest moim osobistym wynalazkiem i bardziej przypadł do gustu mojej familii niż pamiętne łódeczki.

wtorek, 12 lipca 2016

No i co, było mokro?

Ależ nam w nocy pięknie grzmociło! Chyba całą rodzinkę podniosło na nogi! No, oprócz Dużego, bo ten się jeszcze w ogóle nie po łożył!
To, co było po południu to był mały żarcik. Pomyślałam sobie, że burza pogroziła paluszkiem i sobie poszła!




 T
Tak to mniej więcej wyglądało, ze strzałami i pomrukami z  każdej strony. Poburczało sobie i się właściwie uspokoiło, z oddali dochodziły groźne dźwięki, ale tak jest, gdy burza odchodzi...Tymczasem niebo pokryła gruba warstwa chmur, od horyzontu aż po horyzont i jak nie grzmotnie... A co ja zresztą będę opisywać, jakby ktoś burzy nie widział...
Waliło, dudniło, cichło i wracało... Tak jakby przetoczyły się trzy wielkie burze. Nawet internet się przestraszył i nie działał! Choć to najmniejszy problem, gdy jest burza standardowo wyłączamy wszystkie urządzenia elektryczne.

W końcu sobie poszła i my poszliśmy spać. Nie na długo... Za pół godziny(od mojego zaśnięcia) zaczęło grzmocić, że umarłego by z butów wyrwało! Zasadniczo się burzy nie boję, ale na wszelki wypadek obmyśliłam strategię, czy najpierw ratować rodzinę, czy dokumenty! Z braku dostępu do internetu zajęłam się ogórkami które cierpliwie czkały, aż kupię gorczycę. Nigdy bym nie pomyślała, że to towar deficytowy, a jednak...Więc dzięki burzy mam kilka słoiczków kanapkowych ogóreczków czosnkowo - pieprzowych...Własnie czekają na spróbowanie. Podobno pełnię smaku poznamy po dwu tygodniach.




Tymczasem przedstawię Wam mojego nowego koleżkę, który pomaga mi przetrwać pierońskie upały! Poprzedni, niestety, nie przeżył bliskiego kontaktu z podłogą...


Podejrzałam kiedyś na wsi sposób niezawodny! Żeby było chłodniej w domu NIE OTWIERAĆ OKNA na ogrzaną słońcem stronę! NIE ODSŁANIAĆ OKIEN w które parzy słońce! Najlepsze są okiennice, ale jak nie ma to i zasłonki trochę schłodzą. Wczoraj, jak na dworze wszędzie było pełno żaru nie otwierałam w ogóle, nie odsłaniałam, mieliłam nienagrzane powietrze wiatraczkiem i było mi wreszcie jak w raju!

sobota, 9 lipca 2016

Leeeci prezydent !

Mama mi mówiła - popadało, idź wypiel truskawki! Poszłam, i co?  Łatwo wyłaziło wraz z korzeniami, wszak niedawno pielone więc się zbyt nie ukorzeniło. Ziemia sucha jak pieprz, twarda jak skała, Pazurków nie wbijesz! i gdzie te ślady deszczu? Zobaczymy po dzisiejszym prysznicu.Cały dzień to siąpi, to leje. Z niewielkimi przerwami. Mamo, do truskawek wrócę w poniedziałek!
Tymczasem pokażę Wam, gdzie byłam w ostatni weekend. Stara Wieś, świetny festyn. Pogoda kaprysiła, to dezcz, to słońce.Naród się chronił pod wiatami, ale gdy padało hasło konkurs, momentalnie ustawiali się chętni,.A i nasze stoisko było popularne!



Spotkaliśmy wielu znajomych zapoznaliśmy kilka osób. Nawet moja obstawa cały czas miała zajęcie!
Jak zwykle nie zrobiłam zbyt wielu zdjęć, ale udało mi się złapać bańki mydlane!





I jeszcze drona!





A na zakończenie prezentacji coś dla milusińskich!



A prezydent Ameryki właśnie odlatuje  ze szczytu NATO do Hiszpanii. Tam drony nie doleciały! Chyba je zestrzelono!!!

środa, 6 lipca 2016

Amazing Paradise nowość Katalogu 10


Najnowsza woda perfumowana!

Katalog 10


Niepowtarzalny dzięki zapachowi egzotycznych kwiatów, z których jeden kwitnie tylko raz na 3 lata... Jest to nuta nazwana Paradise Drop, która jest wyłączną własnością  Oriflame.Oprócz zapachów kwiatowych - mieszane akordy drzewne i powietrzne.
Mówiąc prościej -świeży, śliczny, letni zapach, który utrzymuje się przez cały dzień.