czwartek, 21 czerwca 2018

Przepis na krem przeciwzmarszczkowy


krem przeciwzmarszczowy

Składniki:

  • 2 łyżeczki wazeliny
  • 1 łyżeczka olejku migdałowego lub oliwy z oliwek
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 dojrzałe awokado

Sposób przygotowania:

Podgrzej wazelinę, aby była płynna. Dodaj miód i dokładnie wymieszaj. Dodaj wszystkie składniki i dokładnie wymieszaj. Żółtko dodaj na samym końcu. Wszystko wymieszaj do otrzymania jednolitej masy.

Użycie:

Na początku warto poinformować, że maseczka musi odleżeć 5 minut po jej przygotowaniu. Dokładnie umyj i osusz twarz, a następnie rozprowadź maseczkę na twarz. Delikatnie masuj twarz okrężnymi ruchami. Pozostaw maseczkę na 30 minut na twarzy. Po tym czasie nawilżonym ręcznikiem wytrzyj twarz. Wkrótce będziesz cieszyła się imponującymi efektami.


Źródło: https://www.meganiusy.com/1358/ta-maseczka-gwarantuje-ze-usunie-wszelkie-owlosienie-twojej-twarzy-skora-bedzie-gladka-promienna-wykonasz-ja-minut/

środa, 20 czerwca 2018

wtorek, 5 czerwca 2018

Ścięta mięta

Byłam w szoku! (Zdziwko mnie chapło!)
Patrzcie jaką niespodzianka! 
miętę suszę już pół roku na ścianie w kuchni.
Suszy się i suszy...






                   
                                   ....i sobie rośnie! Czy ktoś z Was widział już takie cuda?

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Porcja endorfin

Wyszłam do ogrodu tylko na chwilę, lekko ,,przedziabać" w szczypiorku a  wzięłam się za regularne pielenie. W ten sposób szczypior mam na trochę z głowy. Nieee chce się, nieee chce... dopóki się nie zacznie. Później żal kończyć. Endorfiny jak na basenie!! 
Ciekawa jestem, czy jutro zrobię jakieś postępy?

Wiosenne chrupaki

Dziś, z samego poniedziałku postanowiłam podzielić sie z Wami czymś, czego już właściwie nie ma. Kupiłam dzieciom, a sama  też sporo schrupałam. Uwielbiam młode warzywa a w szczególności taką jędrną i soczystą marchewkę!
Zauważyłam że moja młodzież też po nią sięga! Jak dla mnie to dobry sposób na słodycze. Łasuch jestem a jak wezmę taką karotkę to
 a) długo ją chrupię i nie ma kiedy chwycić za ciasteczko 
 b) spożywa sie ją o wiele dłużej niż wafelka,
 c) po takiej przekąsce pragnienie słodkiego jest zaspokojone a jeśli nie do końca, to właściwie nie mam już czasu na szykowanie  deseru z prawdziwego zdarzenia.
 W tym roku do mego wiosennego chrupania włączyłam tez młody bób. Dłuuugo się czaiłam, bo w moim rodzinnym domu bób w ogóle nie istniał, nie tylko młody. W końcu kupiłam i ugotowałam. Tak normalnie. Teraz co chwila podchodzę do miseczki i podbieram. Wciąga jak truskawki albo czipsy! 
Czy macie jakiś sposób na potrawy z bobu? Podpowiedzcie, na pewno wypróbuję!
Do chrupania ugotowałam w wodzie a potem dałam ciut masełka i soli.Oczywiście po odlaniu tej wody. Jak dla mnie - pycha! I - czego się nie spodziewałam - nie męczą mnie gazy jak po innych daniach ze strączkowych roślin.



czwartek, 31 maja 2018

To nie nasz klimat!

Czereśni było w tym roku tyle, że wystarczyło  dla nas a i ptaszydła też miały co dziobać. Pierwszy rok takiego urodzaju. O, jakie były dorodne!


Jeszcze czuję w ustach ich słodki smak, a tu już małżonek przynosi wisienki. Na kompot za mało ale posmakowałam. Mmmmm... Kwaśne jak wiśnie! Lada moment zlecą się szpaki.
Mam tu jeszcze inne smakołyki z przydomowej uprawy. Co się posiało,to  teraz zbieram!
Z racji upałów przeprosiłam się z moimi wiosennymi szalami. Nie, nie noszę ich na szyi. Używam na resztę ciała. Jako pareo. Rodzina się podśmiewa, że zakładam szmatki, ale ja nie pobiegam po podwórzu w samych majtkach jak reszta domowników. Już choćby stanik wypada założyć a jeszcze coś na niego! Więc ,,szmatki" górą!
A termometr pokazuje w tej chwili 30 stopni. W cieniu.  Prawdziwa Sahara! Czuję dosłownie, jak mi się zwoje w mózgu przegrzewają.Zaraz zacznę wypisywać głupoty...





niedziela, 20 maja 2018

Pięćsetka!

Czy już widzieliście?




W życiu nie miałam w rękach takiego banknotu!
Właściciel pozwolił zrobić focię, to sobie chociaż popatrzę!

piątek, 18 maja 2018

Radzyńskii Rocznik Humanisyczny

Wraz z nastaniem ,,lata" dni stały się jakieś krótsze, czy czas leci dużo szybciej... Nie bardzo mogę zająć się blogiem, ale coś Wam muszę pokazać, choć moje dzieci pewnie zaraz to usuną...
Jestem dumna!









Niestety, jest ochrona danych osobowych...

piątek, 4 maja 2018

Bez bzu co to za wiosna!

Czasu brak na podziwianie przyrody, a zapach bzu rozchodzi się dookoła! Dobrze,że moja pociecha wpadła na taki pomysł!




Teraz nie tylko na dworze cudnie pachnie, ale i  w domu! A jak ślicznie wygląda!
Ps.
Gdy dostałam te bukiety poczułam się, jakbym wygrała w totka! 

czwartek, 3 maja 2018