piątek, 30 czerwca 2017

Tropikalne ...ulewy!

Więc jak, będzie, czy nie będzie?




Kiedyś mnie uczono, że z pierzastych, białych obłoków deszczu nie budziet. A z takich czarnych?
Wczoraj rano cieszyłam sie, że nas  nawałnice oszczędzają, a tu masz! Nie trzeba było długo czekać!
Pozrywane dachy. Wielkie drzewa powyrywane z korzeniami. Mniejsze połamane... Kilka samochodów ,,zginęło" pod upadłymi drzewami lub konarami. U nas ucierpiał dach... Na szczęście nie cały. Mocno mnie  dziwią drzewa np. między blokami, teoretycznie osłonięte a połamane.


Dziś akurat zdarzyło mi się robić zakupy, gdy zebrało się na burzę. Takie obłoczki momentalnie utworzyły czarną pierzynę. Tym razem  na burzy się skończyło. Zresztą było ich od wczoraj kilka. Wczorajszej nawałnicy nic nie przebije. Woda wlewała się do domów przez zamknięte drzwi i okna, nawet plastikowe!

1 komentarz:

  1. A coi szyła się Pani, że wszędzie, tylko nie u Was! Sąsiadowi drzewo napłot spadło.

    OdpowiedzUsuń