czwartek, 23 lutego 2017

Pączkujemy!




Kto to widział, żeby siedzieć przy tacy pełnej pączków i... i nic?!! Albo jestem poważnie chora, albo działają ziółka, które ostatnio w siebie pakuję...
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Kupiłam młodzieży wielki zestaw a rodzinka też oszczędnie... A pączuchy pachną , i są z wielkim wsadem dżemu różanego! Taki lubię najbardziej!





Pogoda spłatała figla synoptykom. Od rana do teraz świeciło śliczne słońce. Tak samo wczoraj rano. Dosłownie - przedwiośnie! Co prawda główka boli, bo ciśnienie skacze, ale jakiego kopa dostałam do życia!

Mimo to jednak nie zdecyduję się uczcić Tłustego Czwartku smażąc pączki czy faworki (mniam). Dawno temu, jak właśnie przypomniał jeden z Młodych, ja również produkowałam takie słodkości. Do czasu, kiedy udały się takie, że można było nimi przez dach rzucać... Od tamtej pory koniec z pączkami!

2 komentarze:

  1. Prosze pani kiedyś inaczej smakowały bo poczki były tylko od święta teraz są na codzień :0

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tradycyjnych pączków trzeba kilku rzeczy.Musi być ciepło i składniki dobrej jakości. Jak zła mąka albo nieświeże drożdże to i dobra gospodyni zepsuje.

    OdpowiedzUsuń