poniedziałek, 16 stycznia 2017

Poniedziałek

Mało ważne , że ferie. Rodzinka nie kojarzy takich faktów, a ja nie odmówię sobie  przyjemności. Ledwo żywa jestem. Zmęczona, że hej. Szczęśliwa. Czemu? No, poniedziałek przecież. Dzień na pływanie.  Szkoda, ze żaden z członków mojej rodzinki nie chce pływać więcej niż musi. Dla nich to nudne. Tak samemu pływać? Nie!
Wobec tego chodzę na te moje treningi solo lub z trenerem i cieszę się z najmniejszego  kroczku do przodu.
Mam nadzieję, ze po feriach nieźle zaskoczę koleżanki. O ile następnym razem nie zeżre mnie trema...

3 komentarze:

  1. Kiedy następny raz? Może się spotkamy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno w poniedziałek wieczorem! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też korzystam w ferie z basenu. Trochę tłoczno w dzień ale z rana luzy na wszystkich torach!

    OdpowiedzUsuń