czwartek, 1 grudnia 2016

Andrzejki 2016 w Borkach

Tak jakoś mało fotek z kiermaszu andrzejkowego w Borkach... Pokażę, co mnie sie udało pochwycić. Ot, parę ciekawostek.
W pierwszej kolejności troszkę prywaty! Gosia i Oriflame!I Mariola oczywiście.


Czego jak czego, ale imiennego podziękowania się nie spodziewałyśmy. Oprócz tego zaproszenie na następna imprezę!
Teraz spójrzcie na kolejną niespodziankę. Nie zawsze coś, co widzimy jest tym, czym jest naprawdę!



Co to za miody zapyta któraś z pań? Też zadałam takie pytanie. Otóż to nie są miody,. Mamy tu dżem z dyni oraz z marchwi z imbirem. Czy ktoś by na to wpadł? Takie małe oszustwo, a jakie smaczne!

Jak już jesteśmy przy smacznych rarytasach - śledzie z oliwkami.
Moczy się filety,kroi na drobne kawałki. Polewa odrobiną octu. Do tego trzeba wkroić cebulę, dodać trochę oliwek bez pestek, a potem doprawić swojskim olejem. Tradycja z nutą egzotyczną.




 A tu mamy puszyste bałwanki zrobione... na drutach! Z  daleka wyglądały jak wykonane z waty. Ale też mięciutkie!



A tu  choinki z patyczków zebranych nad morzem... Kto by pomyślał! Tak je wybieliła morska woda, że są bialutkie jak kawałki soli!



Zachwyciły mnie również anioły, rzeźbione w lipowym drewnie.



Ten przepiękny talerz został wykonany metodą Decoupage.


Impreza była bardzo interesująca, wiele z dziedzin rękodzieła przedstawionych na stoiskach widziałam po raz pierwszy. Mam nadzieję, że te jak i wiele innych zobaczymy na kiermaszu w Pałacu Potockich.


2 komentarze:

  1. Podobno rzeczywiście można było popatrzeć i popróbować smakołyków! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłaś - żałuj! Zapraszam w niedzielę do Mosir-u, tam tez będzie na co popatrzeć!

      Usuń