poniedziałek, 5 września 2016

Gminno parafialne Wohyń


Wreszcie, po wielkich perypetiach - dotarłam! 

Kościół był na tę uroczystość pięknie przystrojony.










Scena prezentowała się okazale.

Adam promował suplementy Nature Sunchine a ja oczywiście moje ulubione Oriflame.







 Mieliśmy bardzo słodkie towarzystwo! Z tego co pamiętam miody gryczane, lipowe i fasolowe chyba... Pyszne, bo próbowałam. A figurki z wosku pszczelego. Ciekawostką były plastry na których pszczoły składają miód.  To to coś za słoiczkami.




Udało mi się uchwycić w kadrze kilka wieńców. Oj, trzeba się było napracować! Np, Matka Boska  miała szatę z ziarenek maku!






A tu mamy łakocie - pierniczki pani piekła przez 3 tygodnie!













 

Na swoich stoiskach gmina Wohyń miała coś dla ciała, same smakołyki!


Basia wydawała pyszną zupę cygańską.


Konkurencja, czyli Avon ustawiła się aż w dwu punktach.
 Dziewczyna z Białej Podlaskiej była jak prawdziwa modelka, natomiast koleżanka z Radzynia obawiała się darmowej reklamy, więc jej dziś nie pokazuję.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz