wtorek, 20 września 2016

Nature's Sunshine

Teraz częściej zobaczycie u mnie suplementy Nature, chociażby dlatego, że paczka wreszcie do nas doszła! Już zrobiłam zdjęcia.





Paczka powitalna wypchana do granic możliwości.




  1. chlorofil - wspomaga układ nerwowy i odporność , zawiera dużo miedzi.   
  2. zambroza - wspomaga odporność organizmu. w razie infekcji wspiera proces leczenia.
  3. tai - fu maść do masażu. Działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo,
  4. super omega 3EPA wspiera serce.utrzymuje prawidłowe ciśnienie krwi i właściwy poziom trójglicerydów
  5. bakterie bifidophilus wskazane przy antybiotykoterapii a także przy problemach z przewodem pokarmowym.
  6. wapń plus wit.D3  zawiera wapń, wit.D,fosfor i magnez.Pomaga utrzymać prawidłową kondycję kości i zębów.


  1. Chętnie zostawiłabym te wszystkie suplementy w domu, bo każdy by się przydał któremuś z nas, ale za wcześnie go zareklamowałam! Większość z tych rzeczy jest już zamówiona!

7 komentarzy:

  1. Teoretycznie, być może pomaga...
    A praktycznie?

    Po pobieżnym wzięciu pod lupę ichniejszej strony internetowej (https://www.naturessunshine.com/pl), oraz zapoznaniu się z katalogami i opiniami wielu osób na różnych forach stwierdzam, że:
    po 1. drogie jak nie wiem co.
    po 2. gdyby ich produkty były naprawdę skuteczne, podejrzewam, że mogłabym je ujrzeć na półkach drogerii/aptek.
    po 3. niewiadome pochodzenie produktów.
    po 4. niewykluczony efekt placebo, ewentualnie trwałe lub przewlekłe uszkodzenie zdrowia.

    I właśnie dzięki powyższym wnioskom, raczej nie odważyłabym się kupić, a potem używać - ze względu na cenę (mąż by mnie chyba zaje... o, przepraszam! - zabił ;) ) oraz w obawie o swoje zdrowie i życie, co w moim mniemaniu jest najważniejsze.

    Być może jestem przeczulona, ale od kiedy moja przyjaciółka, dzięki tym, niegdyś sławnym "tabletkom odchudzającym" nabawiła się tasiemca, nie mam zaufania do ŻADNYCH leków, suplementów i preparatów przyjmowanych dożylnie lub doustnie, które są oferowane w internecie i innych niepewnych źródłach typu konsultanci, czy akwizytorzy.
    Tobie również radzę przemyśleć zażywanie i kupno takich substancji, bo można się naprawdę wkopać.

    Życzę Ci więcej rozsądku oraz rozwagi, bo życie masz jedno i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Ci, Aniu za odzew! Też miałam duże obiekcje ale tak jak Ty zajrzałam do internetu i znalazłam dużo pozytywnych opinii. Oprócz tego znam kilka osób, którym suplementy Natures Sunchine pomogły. Firma ta nie jest..internetowa" i właśnie wiele produktów można znaleźć w wybranych aptekach, realnych a nie internetowych. Nie znam jeszcze całej oferty na pamięć, ale leków typu ,,na odchudzanie" to tam nie ma. Być może gdyby były to bym się skusiła?
    Produkty działają na różne dolegliwości, przy niektórych terapiach rzeczywiście poprawia się przemiana materii.
    A,i firma ta jest oficjalnie zarejestrowana na rynku polskim i produkty są z polskimi atestami.Wygląda na to, że w końcu znalazłam na rynku coś naturalnie i z sensem.
    Pozdrawiam Cię, Aniu, dziękuję, że podjęłaś poruszony przeze mnie temat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Produkty rzeczywiście nie są tanie ale znani mi konsultanci sprzedają je w cenach o wiele niższych niż sugerowane. a nawiasem mówiąc kiedyś klientka Oriflame powiedziała mi, że co tanie to nie może być dobre... :-)

      Usuń
    2. Odezwę się ja, facet! Właśnie widziałem takie słoiki w normalnej aptece. Można tam kupić np. pół opakowania a jak się skończy to znowu pół.

      Usuń
    3. No więc miesięczna porcja tych suplementów wcale nie uderza po kieszeni jak produkty, które kupuje się w dużych opakowaniach.

      Usuń
  3. Mama kupiła z tej firmy coś co się nazywa czerwona koniczyna i jej pomaga. Zmniejszyły się poty, które ją zalewały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwona koniczyna i lucerna są dedykowane szczególnie kobietom! Między innymi łagodzą skutki menopauzy jak zimne poty i uderzenia gorąca.

      Usuń