poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Święto Matki Bożej

Czy macie czasami takie dni, że się wszystko układa nie tak i tylko siąść i płakać? Ja mam. Właśnie dzisiaj tak mnie rozkleiło. I to gdzie? W kościele! 
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, więc organista nie miał zbyt dużego wyboru w repertuarze. Śpiewał a z nim cały kościół ludzi.I tak mi się przypomniało, jak moja Babcia prowadzała mnie na wszystkie możliwe nabożeństwa, trochę szantażem, często przekupstwem gdy mi się iść nie chciało. Ileż wydała kasy na lody! I śpiewała właśnie te pieśni...
Jakżesz mi brakuje tego bezpieczeństwa, spokoju, pewności że jakby co to zawsze... Tego co mi dawała właśnie Babcia! 
Po prostu się w kościele rozpłakałam i uciekłam! Dobrze,ze to był już koniec mszy... Mam nadzieję, że nikt nie zauważył co się stało.
Czy Wy również macie takie sytuacje, skojarzenia które Was ,,rozklejają"?

Prosto z kościoła do mamy a tam coś specjalnie dla mnie!



Z jabłkami! Pyszne!!!

7 komentarzy:

  1. Gosiu, ale to wszystko normalne...ludzie którzy odeszli, są dalej w naszych wspomnieniach, tak a-pro-po babci, mnie też zdarza się skręcić w stronę bloku, gdzie mieszkała...bo tam na mnie czeka co nieco i dobra rozmowa,ale to jest w moich wspomnieniach, taka pamięć serca...i bardzo dobrze, że tak mamy..

    OdpowiedzUsuń
  2. Gosiu ja też tak mam ale do dziadka Uwielbiałam jak opowiadał historię z dzieciństwa i nie tylko To on zaszczepił wemnie miłość do historii I to, że trzeba pomagać innym A babcia próbowała gotowania ale nic z tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mów! Przecież coś z babci w Tobie zostało! Kto karmi rodzinę i gotuje pyszności? Nie mów, ze mąż, bo zazwyczaj pracuje poza domem! :)

      Usuń
  3. Mąż wieczorami A ja odgrzewam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się też czasem coś przypomina.

    OdpowiedzUsuń