piątek, 15 lipca 2016

Coś do obiadu

A to-to co to? A to obiadek!
       .......Masz coś do obiadu? - nie, obiad jest spoko!... -parafrazując słynny cytat.



Zrobiłam kawał mojemu mięsożernemu mężowi  podałam do obiadu cukinię. Trochę się wkurzył! I o to chodziło! Bo szok był wielki, gdy spróbował!


Danie niespodzianka

  • 1 duża cukinia,
  • 400 g. mięsa mielonego, 
  • 1 duża cebula,
  • kilka pieczarek,
  • 30 g żółtego sera w plastrach 
  • 1 szkl. ryżu
  • 1 jajko - niekoniecznie
  • sól
  • pieprz ziołowy,
  •  olej do smażenia
Cukinię myjemy i kroimy w grube plastry. Wydrążamy środek tak, żeby powstała miseczka.Jeśli miąższ ma miękkie pestki zachowujemy go.
Cebulę obieramy i drobno kroimy, umyte pieczarki również. Cebulę obsmażamy, dodajemy pieczarki, również podsmażamy.Następnie mieszamy z mięsem mielonym, nie przerywając smażenia. Po lekkim obsmażeniu mięsa dodajemy ryż i ew, zachowany miąższ i doprawiamy. Ew. dajemy jajko. Miseczki napełniamy farszem i przykrywamy plastrem żółtego sera. Układamy w naczyniu do zapiekania, podlewamy wodą. Pieczemy 20 - 30 min. w tym czasie dosmażamy resztę farszu, aby ryż nie był surowy, to jeszcze ok. 15  min.
Gotowe miseczki podajemy na listku sałaty i kleksie farszu, którego poprzednio nam zostało.
Można podać do młodych kartofli, ale też do ryżu, kaszy itd.
Smacznego!




Oczywiście do nadziania cukinii możemy użyć dowolnego wsadu, np. przygotować jak mięso do kotletów, lub zrobić mieszankę z żółtym serem w roli głównej. Ja się zasugerowałam wiekowym już przepisem na łódeczki z cukinii. Warzywo było przekrojone wzdłuż na 2 części i wypełnione również mięsnym farszem. Dzisiejszy pomysł jest moim osobistym wynalazkiem i bardziej przypadł do gustu mojej familii niż pamiętne łódeczki.

3 komentarze: