poniedziałek, 4 kwietnia 2016

WIOSNA

Nadeszła już ta długo oczekiwana. Ciepełko! Słoneczko! Rośliny dosłownie oszalały! Po kolei wyłazi z ziemi, co tylko może. Od wczoraj kwitną mi na trawniku piękne, dzikie fiołki! Właściwie mnie w głowie też zakwitło. Dziś pół dnia z kumpelą... No to sezon wiosenny uważam za rozpoczęty!


Wiem, jakość fatalna... Postaram się o lepsze zdjęcie!
Tymczasem odwieczny problem - nie mam co na siebie włożyć!
Wyjściowe ciuszki zginęły gdzieś pod stertami swetrów i getrów. Zgrzałam się dziś niemiłosiernie! Czy już zrobić wiosenne remanenty, czy też jeszcze poczekać?
Co mi poradzicie?
Czy Wy już pochowałyście zimowe fatałaszki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz