piątek, 22 kwietnia 2016

Konsultantka myśli...

Czasami zdarza się coś, co  lubię. Klientka sceptycznie nastawiona do zakupów wczyta się dokładnie w opis jakiegoś kosmetyku i wie o nim dokładnie wszystko, co tylko było opublikowane. Czasem nawet ja tego nie doczytałam!  Zamawia ten, koniecznie ten właśnie. Jest mi wtedy bardzo miło! Oczywiście lubię panie, które przejrzą ofertę i mówią że przyda im się jakiś krem pod oczy mleczko i perfumy. Są klientki, które znają kosmetyki i już z góry wiedzą, czego szukają. Te osoby już wypróbowały, co im służy. Pani nieznająca Oriflame, która zadaje sobie trochę trudu, żeby dokładnie zapoznać się z materiałami, które jej podsuwam - to skarb! Nawet jeśli w ostateczności nie zostanie moją stałą klientką wiem, że będzie wracać, testować. Jeśli jakiś produkt będzie naprawdę odpowiadał jej potrzebom kupi go i jeszcze poleci koleżankom!
Natomiast kobiety, które ,,przekartkują" w pośpiechu nową ofertę  oddają z niesmakiem katalog bo nie ma nic ciekawego  potem się dziwią, że koleżanka ma taki fajny krem z Oriflame i obłędnie pachnie...

9 komentarzy:

  1. dziewczyny na waszym blogu po-rodzinie nie mozna sie wypowiada ć jak nie ma się konta google Możecie coś z tym zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
  2. to prawda, że w ofercie Oriflame można znaleźć prawdziwe perełki, a do tego jak się ma taka konsultantkę, to wybór nie nastarcza trudności

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu jesteś nie zastąpiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To teraz proszę wybierać i zamawiać! :-)

      Usuń
  4. Każdy lubi jak się klient interesuje i docenia!

    OdpowiedzUsuń