środa, 3 lutego 2016

Na mrozy i chłody....

Pogoda jaka taka wiosenna się nam zrobiła a ja chcę Wam pokazać śniadanie mistrzów najlepsze na chłody i mrozy. Pełne kalorii i energii a przy tym pyszne.
 Na pierwszym planie salceson, a jakże - produkcji cioci.


 Pozycja druga -świeżynka zwana u nas po prostu smalcówą.


W dni powszednie (tzn, latem, gdy ciepło) pewnie nawet nie spojrzelibyśmy na takie tłuściutkie jedzonko. Już na samym wstępie byłoby ,,nie, dziękuję"! Teraz, gdy trzeba dużo energii, żeby ogrzać te nasze niedogrzane ciała  ręka sama wyciąga się po  wiejskie rarytasy.
Jak dobrze mieć taką zdolną ciocię na wsi!

1 komentarz:

  1. Ja nie jadam tłustości ze względu na zdrowie, ale czasem się chce...

    OdpowiedzUsuń