wtorek, 12 stycznia 2016

Popołudnie kolęd

W dniu dzisiejszym odwiedził nas niecodzienny gość, ksiądz po kolędzie. Czekaliśmy na niego od świąt. Dzisiejsza wizyta duszpasterska przebiegła w bardzo miłej atmosferze i... szybko. Moja młodzież była w siódmym niebie. No, ksiądz nie obejrzał zbyt wnikliwie zeszytów. A tam były ładne kwiatki!
Natomiast pomodlił się jak należy, pokropił solidnie nasze grzeszne ciała. Może przepędził przy tym wszystkie diabliki?

3 komentarze:

  1. U nas niestety szybko Wnioskuje z bliskimi, że kolęda zamienia się "idziemy po kasę" a nie poznać porozmawiać z bliźnimi :( Wiem spieszą się ale do Wielkanocy daleko to zdążą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nasz ksiądz zapomniał o kasce, musiałam za nim biec i wręczyłam do reki.

      Usuń
  2. W naszej parafii ksiądz nie weźmie sam pieniędzy, trzeba mu dać do ręki, może i u Was taki zwyczaj?

    OdpowiedzUsuń