sobota, 2 stycznia 2016

W pierwszy dzień tego roku...

Nie było kaca, nie było! Bo i po czym. Ale żeby tak  głowa bolała? Człowiek przespał pół dnia a i tak oczy zamykały się same...A co mają powiedzieć ci, którzy balowali do białego rana?
Mnie uratowała .... awaria! Tak, o północy prąd nam zabrali. Koniec imprez! Do łóżek, rebiata! Tak sobie myślę, że za 9 miesięcy na naszym terenie skończy się niż demograficzny...
Żarty żartami, ale gdyby szlag trafił piec od CO albo (i) silnik od hydroforu, to bym miała niezły ubaw!

4 komentarze:

  1. Ja jeszcze dziś śpię na siedząco, wróciliśmy z sylwestra o 5 rano! Dzisiaj jest 2.01. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze że ten problem mam już za sobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. My już o 5 rano wstajemy Nasz Skarb wyznaje "kto rano wstaje temu Bóg daje "

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałem o żadnych awariach w Nowy Rok. Jakiś komentarz na Ile Dzisiaj, ale tylko od mieszkańców ciemnej ulicy.Czemu pogasło, Ktoś wie?

    OdpowiedzUsuń