poniedziałek, 16 listopada 2015

Motylków brak!

Czy macie czasem coś takiego, że zdarzy wam się stanąć oko w oko z tym, który miał być ten na zawsze, jedyny? Obrączki i te sprawy? Czy mijacie na ulicy kogoś z jego rodziny?  Co wtedy czujecie? Gdy rozmawiam ze znajomymi pierwsza myśl po rozstaniu - zniszczyć, zglebić , wymazać. Po pewnym czasie niektórzy zaczynają ze sobą rozmawiać albo zawzięcie walczyć o to, co ich jeszcze może łączyć... Często o dzieci...
Są ludzie, którzy się po  prostu wypalili i nie widzą sensu ciągnąć związku dalej. Innymi miota burza żalów i pretensji i... no właśnie, co dalej?
Mnie szczęśliwie pozostały dobre wspomnienia przynajmniej po rodzinach moich niedoszłych. A gdy widzę pana X czy pana Y zastanawiam się skąd znam tego gościa. I pomyśleć, że kiedyś były te motylki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz