sobota, 10 października 2015

Wytwór mojej...pracy

To nie majonez, to nie są sosy, nie są też żadne dżemiki! Co też nie znaczy,że nie nadaje się do jedzenia! Dużo? Chyba nie! Zwłaszcza, że jest to zabezpieczenie zapasów na całą zimę. Mój M. jada ostatnio głównie nutellę, więc mu ją zrobiłam. Trzeba przyznać, ze było to z mojej strony poświecenie! Trzy godziny samego mieszania!



2 komentarze:

  1. To ja się oficjalnie wpraszam na wyjadanie tych łakoci! Może M.się podzieli z łasuchem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się szybko zjawisz... Moja nuttella znika w bardzo szybkim tempie! :-)

      Usuń