środa, 30 września 2015

Konkurs radiowy



Pożarłam kolejny wafelek! Nie wytrzymam! Co się ze mną dzieje? Na szczęście to już ostatnia w pokusa! A w tej właśnie chwili Luiza ustrzeliła sobie w radio  super wypasiony samochód! Dlaczego to nie ja? Życie jest wredne, smętne i do d... Za sto lat wygram bilet do zoo albo kolejny singiel... I będę się cieszyła! :-(

Najlepszego!



Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka wszystkim chłopakom i mężczyznom oprócz moich !
Swoim złożyłam życzenia osobiście!

wtorek, 29 września 2015

Jesienne jabłuszka

Jak już mamy tę piękną jesień to pokażę Wam coś, co już raz widzielście.
Patrzcie tylko!



Te ,maleństwa" nawet na mojej wielkiej dłoni wyglądają nader imponująco! Pierwzy raz w życu doczekałam takich owoców!

Rok szkolny otwarty!











No to wywiadówki mam już za sobą.  Nowa szkoła imponuje wielkością, ale na mój gust strasznie dużo schodów. Jak się te dzieciaki rozpędzą...
No ale w drugiej szkole też są schody, Nie ma problemu z
chodzeniem,bieganiem etc. Może jak zwykle to, co nowe ciut mnie stresuje.
Wrażenia z wywiadówek? Przede wszystkim wychowawcy przypadli mi do gustu,a to już połowa sukcesu! Po drugie omal nie weszłam do rady szkoły!
Powrót do szkoły notebooka
Ilustracja uczeńW każdym razie dużo stresu ale dobrze się skończyło. Niestety w tym tłumie nie znalazłam mojej kumpeli, a wiem, że też tam była. Miałam nadzieję na obopólne wsparcie duchowe!
Dość tych wspomnień. szykuję sie na szkolenie.W tym celu zrobię nalot na synowski komputer.Wczoraj próbowałam szkolić się na moim sprzęcie. Okazało się, że mam zainstalowany zbyt nowy system, a ta aplikacja ma skromniejsze wymogi. I bądź tu laptopie nowoczesny!

poniedziałek, 28 września 2015

Łapię myśli

Unoszę się na fali. Otwieram oczy i od razu myśl, co nowego.Najpierw dzieci, tuż po tym grupa. Czy dziewczyny złożyły zamówienie, jak się udała impreza, czym nas zaskoczy nowy katalog. Przestałam się zamartwiać, że mąż ma znowu muchy w nosie. Albo, ze wczoraj ktoś powiedział coś niemiłego lub popełniłam gafę. Te moje ważniejsze tematy są chyba po to właśnie, żebym się nie miała kiedy załamać... Do niedawna przeżywałam każdą z takich spraw dniami i nocami. Każdy problem był moją osobistą porażką. Oczywiście to była moja mroczna tajemnica...Teraz - cóż, jeśli humorki w domu ciągną się tygodniami. Chcesz tracić czas? Proszę bardzo! Ja nie muszę marnować życia.Wczoraj słyszałam, co na temat mówi Ilona Felicjańska. Niby nie żaden wielki autorytet, a okazuje się mądra babka. Stwierdziła, ze pomoc innym nie może się odbywać kosztem nas samych. Wtedy będziesz szczęśliwa a także dasz radość innym. Jak robisz coś wbrew sobie ,zawsze pozostaje jakiś brak. Wszystkich i tak nie zadowolisz, a siebie zamęczysz.Trzeba czasem powiedzieć  ,,przepraszam, nie dam rady".
Wczoraj był chyba dzień ważnych wiadomości. Oficjalnie, z ambony usłyszałam to, co wiedziałam od dawna. Nie raz się mówiło, czy innowiercy i ateiści mogą doczekać zbawienia. Potwierdziło się. Tak! Jeśli żyją uczciwie, nikogo nie krzywdzą , są życzliwi to intuicyjnie wybierają drogę do Pana Boga! Nie można też potępiać par, które żyją w związkach niesakramentalnych, jeśli ludzie  są uczciwi i zgodni. Czekałam jeszcze na słowo odnośnie par homoseksualnych, ale to byłoby za dużo szczęścia!
Po raz pierwszy słyszałam takie rzeczy z ambony. Troszkę zastanawiam się, czy to wpływ nowego papieża czy też nasz proboszcz zakłada schizmę w kościele? (Chyba to się tak fachowo nazywa.)
Nie uważam się za dewotkę,ale takie rzeczy są dla mnie ważne.
A co to ma wspólnego z Oriflame? Niewiele. Tak się o prostu snują moje myśli...

sobota, 26 września 2015

Pięknotka

Deszcz leje kolejną dobę. Przesyłam więc Wam odrobinę barw w ten pochmurny nastrój.





Takie cudo kwitnie zazwyczaj pod koniec lata. Okazuje się, że i jesienią!

wtorek, 22 września 2015

Jesienna ozdoba




Dajcie mi znać, czy lubicie czytać o czyichś problemach i ludzkich ułomnościach, żeby się podnieść na duchu, że nie tylko Was męczą różne zmartwienia? A może lepiej się czyta miłe, wesołe teksty i to one dają wytchnienie od kłopotów i nadzieję, że będzie lepiej?
Wydaje mi się, ze nie wszyscy blogerzy wiodą piękne życie, jak je opisują. Wakacje często są mniej atrakcyjne a rodziny pełne wampirów... Ale po co mówić o kolejnej kłótni z mężem, rozwodzie siostry czy naganie w pracy? Co kogoś obchodzi, ze dziecko miało poprawkę  a babcia siostry zawał?
Takie mnie nachodzą poranne myśli bo życie, jak wiadomo, zazwyczaj nie jest usłane samymi różami. No, chyba, że ktoś jest szczęśliwie zakochany. Wtedy i burza jest piękna , i sprzeczka prowadzi do słodkiego pogodzenia.

Tymczasem dziś powitanie jesieni.  Piękne słońce daje nadzieję na śliczny dzień... Aby złagodzić nieco poważny ton od którego zaczęłam dzisiejsze pisanie pokażę Wam, co jeszcze mi urosło, tym razem w sadzie.
Prawdę mówiąc na te owoce czekałam przez parę lat. Młode drzewka a na nich słodkie jabłka, łakomy kąsek dla stada kraczących potworów, które grasują u nas przez cały sezon! Taki zwierz raz sobie dziobnie i bierze sie za następne piękne jabłko a ja mogę się tylko złościć!




Widzieliście całkiem fioletowe jabłka?
U mnie jeszcze takich nie było!
Są śliczne a do tego bardzo smaczne!














Tak więc jabłkobranie czas zacząć a Was proszę o opinię na podany przeze mnie temat!


poniedziałek, 21 września 2015

Kwiatki



























Biała



Impreza w Białej przygotowana z wielkim rozmachem. Dwie sceny, bilbord. Ludzi multum. Przeważnie przyjezdni, bo samochodów było jak ,,mrówków". Strażacy szukali miejsc do parkowania.
Miałam do tej imprezy podejście emocjonalne, ale okazało się na wyrost.  Dawna Biała nie istnieje i nikt znajomy tam nie pozostał. Albo się zmienił nie do poznania... No tak, znowu się łza kręci...A gdzie ta cebula?
Trzeba przyznać, sentymentalna jestem!
Krótko tam byłam, może z półtora  godziny.Takie są uroki liczenia na czyjś pojazd. Ale faktem jest, że fajna impreza.
Co prawda prezydent nie dopisał, jednak potkałam kilka znajomych osób, głównie z miasta. Była też i pani Wanda z imprezy w Borkach , która miała ostatnio problemy z zamówieniami. To jest babka! Ciągle z werwą! I się nie zniechęca!


Za tydzień następny plener w Borkach, ale ja się raczej nie piszę. Już tych ostatnich było parę a trzeba mi też czasu dla rodziny!
I tu odzywa się wyścig szczurów. Jak nie pojadę to wypadnę z obiegu! Młodsi mnie wyprzedzą! Eee, nie dajmy się zwariować!


A między gośćmi przechadzali się panowie szlachta!




niedziela, 20 września 2015

Dawno znane strony

Nastrajam się psychicznie do wyjazdu. Z radia leci chyba cała płytoteka z tamtych lat. JOY, Bad Boys Blue i inni wykonawcy przy których przetańczyliśmy swoją młodość. Ciekawa jestem, czy któryś chłopak z naszej paczki mieszka jeszcze w tej wsi? Czy ktoś czasem wspomina te kumpele, które zawsze robiły zamieszanie? W oku kręci się łezka. Nie, to od cebuli, właśnie ją kroję.

środa, 16 września 2015

Jak tam było?




W Wohyniu mieliśmy  dobre miejsce, na najruchliwszym punkcie placu. Podchodziło wiele osób, mimo że firma Oriflame jest tam znana raczej z opowieści,..Natomiast bardzo popularny jest Avon.
Pani Zosiu, przepraszam, pora  zmienić proporcje! Ale pewna jestem, że starczy klientów na kilka firm kosmetycznych!
Oczywiście i Wohyń zadbał o swoich wystawców. Była grochóweczka, chlebek z miodem, kiełbaski, kawa, łakocie.... Dużo było, a nie miałam jak degustować, ciągle w ruchu. Nawet grochóweczki całej nie zjadłam, bo część znalazła się na moich pięknych spodniach!
Tym razem nasza ekipa podzieliła się, część z grupy pojechała do Wygnanki. Podobno też impreza udała się na 6! A w Wohyniu byliśmy we dwoje, ja i mój starszy kolega Mirek.
Co nam dają takie wyjazdy? Przede wszystkim wiele kontaktów z ludźmi. Ja uwielbiam ludzi! Poza tym nawiązuję nowe kontakty a także odnawiają się stare. Przy okazji można się nieźle pobawić. Jak zaczęli śpiewać młodzi artyści to kiwałam się w rytm muzyki, nie mogłam się powstrzymać. Młodzież wyglądała jak to młodzież, ale śpiewała na bardzo wysokim poziomie. Znam się na tym , oglądałam niejeden odcinek muzycznych konkursów w TV!


Wohyń w moim obiektywie







Zdjęcia ze strony Gminy Wohyń:










piątek, 11 września 2015

To ostatnia niedziela...

Szykuje się następny wyjazd! Kolejna niedziela bez obiadu! Mąż u granic wytrzymałości,straszy, że pojedzie do mamy... Masakra!
Rodzino, wytrzymaj jeszcze ten jeden raz! To już chyba ostatnie dożynki w tym roku.



czwartek, 10 września 2015

Brawo Młody!

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego narażona jestem na ciągłe zadziwienia. Dużo by było pisać, jednak moje dzieci tak cenią sobie swoją prywatność, ze muszę ograniczać swoje sprawozdawcze zapędy!


Jest jednak coś,o czym mogę wspomnieć bez obawy, że wywołam burzę w szklance wody.
Nie dalej jak wczoraj młodzież ma siadła do odrabiania lekcji. Potem dla kawału Długi dał Młodszemu swoje zadania z matematyki. I co? I ten ,,gimbus" poradził sobie bez problemów. Długo Długi szukał błędu, nie znalazł! Działo się to w mojej obecności, inaczej bym nie uwierzyła! I teraz nasuwa mi się pytanie, czy  to szkoła średnia ma takie proste zagadnienia czy ja i matematycy szkolni nie odkryliśmy talentu do matmy? A może poprzedni nauczyciel matematyki tak dobrze nauczał?

wtorek, 8 września 2015

Szczęście we flakoniku

Znalazłam zapach szczęścia! W nowym katalogu Oriflame! Nazywa się...

Mistrz perfumeryjny Olivier Cresp cieszy się opinią jednego z najbardziej utalentowanych współczesnych perfumiarzy.  Jest twórcą słynnych na całym świecie perfum Angel Thierry Mugler, a ostatnio Happydisiac Woman Oriflame, które stworzył we współpracy z Elise Benat.
Happydisiac łączy w sobie zapach soczystych, rozgniecionych truskawek ze szlachetnym jaśminem z Egiptu. Jego powstaniu przyświecała idea stworzenia „szkatułki z dobrymi emocjami”, dlatego zawiera „szczęśliwe składniki”, by na twarzy noszącej go kobiety zagościł promienny uśmiech.

poniedziałek, 7 września 2015

Podożynkowo

Po pełnej wrażeń niedzieli... Pusto, cicho, sennie. Młodsza młodzież w szkole, starsza w pracy... Oj, jak o tym marzyłam!
Marzyłam? A co fajnego w tym, że nie ma do kogo gęby otworzyć?
Cóż, w tej sytuacji spokojnie sobie popiszę. Nie za dużo, ale wreszcie. Ze wczorajszych dożynek nie mam ani jednego zdjęcia, wybaczcie! Tyle się działo, że nie było jak zrobić  fotek, Spokojnie, zadbałam o profesjonalną oprawę. O ile dotrzyma słowa pan, który robił zdjęcia  ,,z urzędu". Specjalnie dla mojego bloga zawarłam taką znajomość!
To były moje pierwsze dożynki na wsi. Powiem Wam, że warto było pojechać, chociaż nie obejrzałam nawet połowy przewidzianych atrakcji. Było na co patrzeć i czego słuchać. Nie dało się umrzeć z głodu i pragnienia, nawet gdy ktoś bardzo chciał! Ten chlebek ze smalczykiem,bigos, grochóweczka a nawet kawa i ciasto... I ci przystojni strażacy... (mężu, nie czytaj!)
A teraz słówko o właściwym celu naszego wyjazdu do Bork.
Pojechaliśmy zawrzeć nowe znajomości, promować Oriflame. Nie sądziłam, ze będę potrafiła podchodzić do obcych ludzi i zagajać rozmowę. Da się? Da się!
Okazało się,ze obcy nie gryzą!
Beatka zszokowała nas już na początku imprezy. Jeszcześmy się nie rozpakowali, znalazła chętną do współpracy!
Wiele osób oglądało nowości, chciało robić zakupy. Niestety, byliśmy tam w celach promocyjnych.  








Co wyniknie z zawartych znajomości, czy urośnie nam nowy konsultant?
Aaaaa... na dworze pada,w domu prąd zniknął a potem wrócił... Niedługo mieszkanie znowu zapełni się ludźmi i stracę dostęp do mojego ,,lapciaczka". Cóż, i tak muszę wybrać się do miasta, wobec tego ariwederczi ! Jeszcze tu wrócę, choć nie wiem kiedy! :-)



sobota, 5 września 2015

Dożynki

Chłopaki i Dziewczyny! Kto chce i może niech przyjeżdża na Dożynki Gminne do Bork! Firma Oriflame ma dla Was coś ciekawego!

PLAKAT_ DOZYNKI


piątek, 4 września 2015

Gosia zaczyna myśleć !

Na skutek ostatnich przemyśleń doszłam do wniosku - nigdy więcej!
Przypomniały mi się dawne czasy, kiedy mieliśmy dach nad głową, siebie i dziecko. Oprócz cukinii i pomidorów nic więcej...
Brzmi jak bajka dla dzieci? No! Tyle, że niejeden z nas pamięta takie życie. Co niektórzy to i mieszkania nie mieli. Kątem u teściów, na czyjejś łasce... Przetrwali najsilniejsi albo najbardziej zakochani. Wszak można żyć samą miłością ! Jakby tak przyszło żyć nią w tej chwili, niechybnie pomarlibyśmy z głodu...
Moje dzieci takich czasów nie pamiętają. Mam nadzieje, że nie poznają ich nigdy.I ja o to zadbam!

czwartek, 3 września 2015

Wszystko na głowie!

Co to się dzieje! Żeby na początku września o 6.30 była na dworze szarówka? Albo mnie pamięć zawodzi, albo nawet w tej dziedzinie się poprzestawiało!
A ja mam dziś dla Was pomysł na modne uczesanie... Patrzcie jak się to robi!

Instrukcję tę udostępniła Dorota Stolarczyk na stronie Pomysłowe i Przydatne rzeczy, na fb.

A wydaje się, że to takie skomplikowane!