sobota, 18 lipca 2015

Nowy felietonik

Właśnie spojrzałam na moją śliczną letnią bluzeczkę. Jest cieniutka, przewiewna i bez rękawów. W sam raz na trzydziestostopniowe upały! Przypomniał mi się tekst o tym, jak nieświadomie grzeszymy w kościele. Co to ma wspólnego? Otóż ma! Według tego tekstu w świątyni zakazane jest nieskromne  ubranie,  bluzeczki bez rękawków między innymi. Nie można mieć odkrytych ramion, gołych nóg (czyli rajstopy nawet w tropikalnym skwarze), zakazane jest też noszenie mini.Panowie mają nosić długie spodnie, broń Boze nisko spuszczonych galotóe odsłaniających rąbek bielizny czy czegoś jeszcze. Z tym ostatnim akurat się zgadzam, żeby nie było! Nie żartuję, autor pisał to całkiem serio! Było tego więcej, z racji sklerozy nie zapamiętałam. W każdym razie widoczna bosa stopa, czy gołe ramię może doprowadzić do grzesznych myśli s łużbę liturgiczną podczas sprawowania mszy świętej. No! A kto może zaręczyć, ze któryś z lektorów nie podnieci się na widok odsłoniętego ucha czy szyi? Faceci mają różne upodobania a w dobie powszechnej golizny nawet duży dekolt nie robi na nikim specjalnego wrażenia!
A teraz następna wizja. Śliczna młodziutka dziewczyna z dzieckiem na reku. Na głowie burka. Zawinięta od stóp do głów w jakieś malownicze czarne szatki. Na dłoniach rękawiczki, na nogach czarne rajstopki i zakryte buciki. Obok mąż, co prawda bez szpanu ale w miarę kolorowa koszulka, głowa odkryta,jak to latem.
Taka kultura. Własnie.
 Więc idąc tym tropem można zakryć dziewczynom całe ciało,nawet zabronić przebywania na wspólnych nabożeństwach...
Ja się na to nie piszę, Jestem praktykująca katoliczką i wcale się tego nie wstydzę. Jednak mimo szacunku dla Pana Boga nie założę w upał rajstop na mszę ani nie będę się parzyła w zakrytej po uszy i łokcie bluzce.
Jestem jednak otwarta na konstruktywną perswazję. Czy ktoś spróbuje mnie przekonać?

6 komentarzy:

  1. Ja tam wolę jak dziewczyny kawałek odkryją ale na taki widok od razu orgazmu nie dostaję! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja myślę, że nie należy przesadzać w żadna stronę...doradzałabym staranność w stroju i tyle

    OdpowiedzUsuń
  3. a co to wszystko ma wspólnego z Bogiem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem sobie myślę i nawet do wniosków dochodzę! Tym razem doszłam, że gdyby Panu Bogu przeszkadzała seksualność to stworzyłby jakiegoś obojnaka i nie wodziłby służby liturgicznej na pokuszenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś się na to bardzo zwracało uwagę, teraz kobiety się różnie ubierają. Myślę, że strój schludny i stosowny do wieku.

    OdpowiedzUsuń