poniedziałek, 6 lipca 2015

Niedziela, Białka Parczewska

 Ostatnio dni raczą nas skwarem takim, że rozpływam się jak lody waniliowe. Na szczęście wykonałam  najpilniejsze zabiegi przy mojej roślinności a teraz z utęsknieniem patrze na nieboskłon czy któraś chmurka użyczy życiodajnej wody.Niebiosa się rozwarły,zrosiło mgiełką listki, ach, mało! Po dłuższej chwili jak nie lunie... przez chwilę.Tyle!
Ziemia tak nagrzana, ze zanim wsiąkło, już zdążyło wyparować... Cóż  się dziwić! Po słonecznej stronie koło 39 stopni ciepła...
Na szczęście ludzie nie kwiatki i samochód (byle jaki, ale..) mają.
Patrzcie i niech Wam się lepiej zrobi...


 





12 komentarzy:

  1. Wreszcie prawdziwe lato! Ty nad jeziorkiem, a ja plażowałam nad morzem ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mała różnica, Mała! Ty zawsze jesteś nad morzem.... :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niee... zazwyczaj pracuję - w ternie. Zresztą kto nad morzem ma czas na plażowanie ;-))

      Usuń
  3. Jak tam pięknie! Au mnie lato w mieście... :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź chociaż chwilę na spacer.. W mieście też znajdziesz miłe zakątki!

      Usuń
  4. Przepiękne krajobrazy, jezioro jak marzenie tylko się w nim zanurzyć ,

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu super wyglądasz a ta mini: ) Mąż nie zazdrosny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mnie zobaczył, powiedział ,,fiu"! Lubi, jak mu inni zazdroszczą. :-)

      Usuń
  6. Jeszcze w tym roku nie byłem, widzę że warto!:-)

    OdpowiedzUsuń