piątek, 17 lipca 2015

Impreza się kroi!

Jak to latem, miał być wywczas i relaksik a jest bieg, robota i galop. Dziś szczególnie nawarstwiło mi się spraw i obowiązków. Chyba wszystkie  wypełniłam! W nagrodę wreszcie kroi mi się spotkanie towarzyskie. Mąż jeszcze niczego nieświadomy, jak znam życie będzie wielki protest, ale co tam! Jak się uda - napiszę. Zabieram torbę babskich szpargałów, katalogi, pachnidła... Męża nie biorę. W sumie to babski wieczór! Chyba, że się zjawi ktoś z autem. W końcu po jakoś trzeba będzie dotrzeć do domu!
Na ten temat nie powiem już ani słowa!Pokażę Wam okazy,które urosły na moim drzewku, w moim sadzie. Jeszcze chyba nie zdarzyło się, żeby były aż tak wielkie...



Ps.to są wiśnie, jakby kogoś zmyliła wielkość!

3 komentarze:

  1. Rzeczywiście duże, jak śliwki!
    I jak po imprezie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Był prawie babski wieczór - po północy zawitał jeden pan. Chłopie, żałuj, że na te babskie przychodzą same kobitki! Zero szczegółów, a się domyślaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja owoce zasypuję cukrem a jak puszczą sok to dopiero smażę dżem.Widzę, że młodzi używają jakiś żelfiks ale to się do pieczonych ciast nie nadaje!

    OdpowiedzUsuń