środa, 1 lipca 2015

A tu chwasty rosną...

Kurczę, jakoś dziś rano mam problemy z netem. a bym sobie  popisała, poczytała  bo później spędzę większość czasu w towarzystwie warzyw...
Ja nie narzekam, ja się nie żalę! Lubię te moje mikre marcheweczki i pomidory. Co prawda z nimi nie pogadasz, ale jak się dobrze myśli! Sama się dziwię, dlaczego jeszcze nie zostałam np. profesorem Kotarbińskim albo innym filozofem! Co chwila kolejne myśli, odmienna dziedzina do roztrząsania. A między tymi rozmyślaniami jak refren rzecz która była ważna 100 lat temu.W czasie minionym nie miałam na temat tematu tej myśli żadnego wpływu a co dopiero teraz, ale wraca jak natrętny komar i gryzie! I zamiast badyla ciągnę za czuprynę szczypiorek i nawet tego nie widzę. Przykładowy temat - jak ja nie cierpiałam dziewczyny z obozu, która była szczęśliwa wtedy, kiedy robiła innym śwństwa. Albo dlaczego poszłam na studniówkę z tym a nie z tamtym chłopakiem? I dużo takich po co i dlaczego. I po co wplatają się natarczywie w gąszcz spraw codziennych, pilnych i nie cierpiących zwłoki?
Jak widać na nudę przy pieleniu się nie zanosi. Szkoda, że większość przemyśleń nie nadaje się do publikacji, miałabym tematy na kilka takich blogów!
Czy ktoś z Was miewa również takie ,, powroty do przeszłości" ?
A może któreś z takich zaległych spraw udało się załatwić lub się wyjaśniły?




Tymczasem możecie podejrzeć mój ,,dziki klombik", którego akurat pielić nie zamierzam a także...





 ...kwiatową arystokrację, która zawsze jest ozdobą każdego ogrodu!


10 komentarzy:

  1. Piękne są te różyczki ale ich otoczenie woła o pomstę do nieba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma jakieś miejsce na rozmyślanie. Dla mnie to jest auto, może z racji zawodu... wszak za kółkiem spędzam większą część dnia.
    Niemniej warto sobie powspominać i poanalizować dawne czasy, z wiekiem zmienia się nasz sposób postrzegania świata.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje róże mają takie same otoczenie Zaległa sprawa ochrzściłam dzieciątko: ) a jak bym zależała dłużej to ubranko które dostaliśmy było by za małe i koleiny wydatek niepotrzebny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc gratulacje dla Bobaska i Rodziców!
      A moje różyczki nie rosną w zupełnej dziczy, słońce do nich na szczęście dociera!

      Usuń
  4. Ja lubię pielic W samotności i rozmyslac Ale nie da rady teściowa,buzia jej się nie zamyka: (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się raźniejj pieli w towarzystwie, czas szybko mija. A na rozmyślania czasu mam aż za wiele! Np, przy garach...
      Jak się wezmę za gotowanie nikt raczej do mnie nie zagląda, żebym nie przydzieliła jakiejś pomocy!

      Usuń

      Usuń
  5. Mam ogródek na balkonie i mi z tym dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nie ma co się lubi.. Pewnie mieszkając w bloku sadziłabym wszystko w doniczki. I też by mi to sprawiało radochę! Koleżanka na balkonie ma np. pomidory, truskawki... Wszysstko jadalne!

      Usuń
  6. Ja lubię jak mi coś kwitnie ale wszystko rośnie na właściwym miejscu!

    OdpowiedzUsuń